600 lat temu w Gliwicach

5/5 - (4 votes)

Czas trwania dwa dni. Autorzy scen pracownicy Muzeum w Gliwicach, wykonawcami były dzieci ze S.P. nr 5 w Gliwicach. Odbiorcy: V i VI klasa ze S.P. nr 1,5,15,18,27,41,40,9. Frekwencja: 350 dzieci. Na inscenizację złożyło się 7 scenek na stałej ekspozycji, komentarz narratora uaktywniający widzów, oraz zabawy, a także pokaz wyrobów przemysłowych. Zakres tematyczny warsztatów: powstanie miasta, lokalizacja, wygląd średniowiecznego grodu na przykładzie Gliwic, ówczesne rzemiosło, rycerze i wojny oraz życie w kupieckim domu.

„Średniowieczne warsztaty rzemieślnicze”

Czas trwania dwa dni. Organizatorzy pracownicy muzeum oraz S.P. nr 5 Uczestnicy: klasa V S.P. nr 4,5,9,18,20,23,29,37 oraz szkoła specjalna z Pyskowic. Frekwencja: 321 dzieci. Opis imprezy: zainscenizowanie scenek: „targowisko średniowieczne”, „kuźnia kowalska” i „pracownia garncarska”.

Całość kończył komentarz podsumowujący wraz z pokazem przeźroczy. Na koniec uczestnicy wzięli udział w konkursie plastycznym.

„Radiowe spotkania z zabytkami”

Czas trwania lipiec i sierpień, co tydzień w środę. Organizatorzy: muzeum i radio „Plus” Frekwencja: 120 dzieci. Charakter: cotygodniowe oprowadzanie po mieście, zapowiadane i propagowane przez radio „Plus” skierowane do wszystkich zainteresowanych osób. W przeddzień spotkania osoba oprowadzająca wprowadzała słuchaczy w temat, który był omawiany podczas spotkania.

„Akcja zaproszenia na wystawę jubileuszową (90 lat istnienia muzeum}” Czas trwania dwa dni. Organizatorzy Muzeum i III LO w Gliwicach wykonawcy 7 osób z Liceum w Gliwicach. Frekwencja: 250 osób. Młodzież w kostiumach nawiązujących do strojów z lat 20,30,40,50, wręczała zaproszenia i plakaty pracownikom gliwickich urzędów oraz przechodniom na Rynku i głównej ulicy Zwycięstwa.

Gliwice w dawnym dokumencie

5/5 - (4 votes)

Scenariusz do niej przygotowała Ewa Piotrowska-Andruszków, ona była także komisarzem wystawy. Oprawę plastyczną przedsięwzięcia powierzono Adamowi Halce. Impreza odbyła się ona na Zamku Piastowskim w Gliwicach. Na tą ekspozycję zwróciłem uwagę, ponieważ na jej podstawie przygotowywane były lekcje muzealne.

Łącznie zorganizowano zajęcia z 141 grupami. Ponadto w czasie jej trwania przeprowadzono 6 odczytów dla 104 słuchaczy.[1]

Niniejsza wystawa była pod względem historycznym najwartościowszą spośród wszystkich omawianych przeze mnie w pracy. Zaprezentowano na niej najważniejsze dla historii Gliwic dokumenty. Najcenniejszym spośród wszystkich eksponatów był dokument, na mocy którego Katarzyna księżna oświęcimska potwierdziła sprzedaż połowę wsi Szobiszowice. Akt ten został wydany w 1403 roku i jest to najstarszy obecnie zachowany dokument dotyczący spraw miasta Gliwice. Kolejnym ciekawym eksponatem zaprezentowanym ma wystawie był wydany w 1475 roku dokument, w którym książę Henryk Ziębicki oficjalnie potwierdza, wcześniej już nadane prawa magdeburskie dla miast Bytom i Gliwice.

Kolejnych kilkanaście pokazanych aktów prawnych pochodzi z XVI i XVII w. i dotyczy zatwierdzenia przez radę miejską artykułów porządkowych. Bardzo interesujące jest to, że pośród zaprezentowanych dokumentów są akty z lat 1567,1580,1589 wystawione przez cesarzy Ferdynanda I i Rudolfa II, dotyczyły one dzierżawy dóbr kameralnych miastu Gliwice. Ponadto na wystawie zostały pokazane księgi cechowe pochodzące z XVI-XVII w., księgi miejskie i ławnicze, rachunki rzemieślników gliwickich, świadectwa cechowe, skrzynki cechowe, mapy, plany miasta oraz widoki Gliwic z końca XVII, XIX i początku XX w.

Wystawa ta pozwoliła na pokazanie szerokiej publiczności dokumentów, które ze względów konserwatorskich niezwykle rzadko mogą być wystawiane na ekspozycjach.

Łącznie na zaprezentowano 71 eksponatów ze zbiorów Muzeum w Gliwicach oraz Państwowego Archiwum w Katowicach oddział w Gliwicach.[2]

Ostatnią wystawę na jaką chciałbym zwrócić uwagę, to ekspozycja która została otwarta na Zamku Piastowskim zaraz po przekształceniu go w oddział Muzeum w Gliwicach i trwa do dnia dzisiejszego.

Obecnie oddział gliwickiego muzeum przeznaczony jest na wystawę stałą poświęconą Ziemi gliwickiej, od zarania jej wieków do czasów współczesnych. Przedstawia ona w najogólniejszym zarysie rozwój osadnictwa w na omawianym terenie, od schyłku epoki paleolitu do czasów nowożytnych, oraz dzieje ziemi gliwickiej od XIII w. do roku 1945.

Przedstawiony na wystawie obraz w pełni dokumentuje związki Śląska z resztą ziem polskich na przestrzeni dziejów. Odrębną wystawą jest ekspozycja w wieży Zamku Piastowskiego pt. „Sztuka ludowa w zbiorach Muzeum- zdobnictwo w drewnie” Wystawy adresowane są głównie do młodzieży, a jej chronologiczny charakter posiada duże walory dydaktyczne.


[1] E. Piotrowska-Andruszków, E. Dębowska, K. Goczał, B. Kubit, A. Kwiecień, J. Wnuk, H. Wojciechowska, „Wystawy Muzeum w Gliwicach w latach 1997 i 1998”, [w] Rocznik Muzeum w Gliwicach tom XIV, Gliwice 1999, s.316

[2] Tamże s. 316

Do ślubu na czarno? – Śląski strój ludowy

5/5 - (5 votes)

Śląski strój ludowy to zestaw ubrań noszonej przez mieszkańców Górnego Śląska, który był charakterystyczny dla regionu w XIX i na początku XX wieku. Strój ten składa się z kilku elementów, w tym:

Koszula – tradycyjnie jest to koszula biała, z długim rękawem i kryta guzikiem lub haftem.
Spódnica – jest to zwykle długa, zwężająca się ku dołowi spódnica, często z falbanami lub frędzlami.
Chusta – jest to duża chusta noszona przez kobiety, która jest zakładana na głowę i związywana pod szyją.
Czapka – jest to charakterystyczna dla Śląska czapka z futerkiem, noszona przez mężczyzn.
Kostium – jest to zestaw składający się z kamizelki i spodni, noszony przez mężczyzn, z kamizelką wykonaną z tkaniny w kolorach czerwonym, niebieskim lub zielonym.
Buty – mężczyźni noszą tradycyjne, skórzane, wysokie kierpce, kobiety noszą wysokie trzewiki lub kozaki.

Strój ten jest już rzadko spotykany na co dzień, jednak nadal jest noszony podczas różnych imprez i uroczystości regionalnych, takich jak festyny, karnawały, pokazy i parady.

Śląski strój ludowy, znany również jako „śląski łoblycz”, jest nieodłącznym elementem kultury i tożsamości regionalnej Górnego Śląska. Jego bogata historia i różnorodność odzwierciedlają skomplikowane losy tego regionu, gdzie wpływy polskie, czeskie, niemieckie i austriackie przenikały się przez wieki, kształtując unikatowy charakter stroju. Tradycyjny śląski strój ludowy był noszony przez mieszkańców wsi i miast głównie na uroczystości, święta kościelne oraz rodzinne. Jego symbolika, kolory i bogactwo detali stanowią świadectwo tradycji przekazywanych z pokolenia na pokolenie.

Historia i tło kulturowe śląskiego stroju ludowego

Początki śląskiego stroju ludowego sięgają czasów średniowiecza, kiedy to wieśniacy i mieszczanie nosili ubrania codzienne, które z czasem przekształcały się w bardziej wyrafinowane, odświętne stroje ludowe. Choć strój ten ewoluował na przestrzeni wieków, zachowując jednocześnie swoje charakterystyczne cechy, największy rozwój i krystalizacja jego formy nastąpiły w XVIII i XIX wieku. W tym okresie, kiedy Śląsk był pod wpływem państw Habsburgów i Prus, lokalne tradycje ubioru zaczęły się odróżniać od innych regionów.

Śląski strój ludowy, choć w swoich zasadniczych formach był podobny na całym terenie Górnego Śląska, różnił się w zależności od regionu. Można wyróżnić kilka odmian stroju w różnych częściach Śląska, w tym na Opolszczyźnie, w okolicach Rybnika, Pszczyny, Bytomia czy Gliwic. Każdy z tych podregionów wprowadzał swoje własne niuanse do tradycyjnych ubiorów, zarówno w kolorystyce, jak i detalach, takich jak zdobienia czy formy nakryć głowy.

Elementy kobiecego stroju śląskiego

Tradycyjny kobiecy strój śląski jest bogaty w detale, a jego poszczególne elementy mają głębokie znaczenie symboliczne. Najbardziej charakterystyczną cechą tego stroju jest jego barwność i warstwowość, co nadawało mu szczególnie efektowny wygląd podczas uroczystości. Współczesne rekonstrukcje stroju ludowego często odwołują się do tradycji z XIX wieku, kiedy to osiągnął on swoją najbardziej rozpoznawalną formę.

Suknia i zapaska

Głównym elementem kobiecego stroju była suknia, często o jaskrawych barwach, takich jak czerwień, granat czy zieleń, która była uzupełniana przez białą bluzkę z bufiastymi rękawami i zdobioną koronką. Na suknię nakładało się zapaskę (fartuch), która pełniła zarówno funkcję ozdobną, jak i praktyczną. Zapaska była zazwyczaj wykonana z materiału kontrastującego z suknią, bogato zdobiona haftami, koronkami, a czasem nawet srebrnymi lub złotymi nićmi.

Gorset

Gorset, zwany również „brustą”, był ważnym elementem kobiecego stroju. Zazwyczaj noszony na bluzkę, często był bogato haftowany i zdobiony paciorkami, koralikami oraz wstążkami. Gorset podkreślał talię i nadawał sylwetce elegancki, wyprostowany wygląd. W niektórych regionach Śląska kobiety nosiły gorsety w intensywnych kolorach, takich jak purpura, burgund czy ciemny granat, które kontrastowały z bielą bluzki i koronek.

Nakrycie głowy

Nakrycie głowy odgrywało kluczową rolę w stroju śląskich kobiet. W zależności od wieku, statusu społecznego czy stanu cywilnego, kobiety nosiły różne formy nakryć głowy. Młode, niezamężne dziewczęta często nosiły wianki z kwiatów, natomiast zamężne kobiety zakładały czepce. Czepek, zdobiony haftami i koronkami, był symbolem statusu małżeńskiego i ważnym elementem obrzędowości weselnej. W niektórych regionach Śląska czepce były noszone codziennie, podczas gdy w innych tylko na specjalne okazje.

Biżuteria i dodatki

Biżuteria była istotnym elementem kobiecego stroju, szczególnie w formie ozdobnych korali. Najczęściej noszono czerwone korale, które miały nie tylko funkcję estetyczną, ale także symboliczną – wierzono, że chronią one przed złymi mocami. Do biżuterii dołączano również złote broszki, często w formie krzyża, oraz haftowane rękawiczki i chusty, które dopełniały całość stroju.

Elementy męskiego stroju śląskiego

Męski strój śląski był mniej barwny i bogaty niż kobiecy, ale również charakteryzował się wyjątkową estetyką i starannością wykonania. Główne elementy męskiego stroju to kamizelka, spodnie, koszula oraz kapelusz.

Koszula i kamizelka

Mężczyźni nosili białe, bawełniane koszule, które były podstawą ich stroju. Koszula była zazwyczaj prosta, lecz zdobiona w delikatny sposób, na przykład haftem na mankietach lub kołnierzu. Na koszulę zakładano kamizelkę, która była najbardziej charakterystycznym elementem męskiego ubioru. Kamizelka była zwykle wykonana z ciemnych materiałów, takich jak granat, zieleń czy czerń, i często zdobiona złotymi lub srebrnymi guzikami.

Spodnie i pas

Spodnie mężczyzn były długie, wykonane z wełnianych materiałów, często w ciemnych kolorach. Do spodni zakładano szeroki pas, który nie tylko podtrzymywał odzież, ale także pełnił funkcję dekoracyjną. W pasie mężczyźni nosili również narzędzia lub małe przedmioty, takie jak noże czy fajki, które były nieodłącznym elementem ich codziennego życia.

Nakrycie głowy

Kapelusz stanowił istotny element męskiego stroju. Wykonany z filcu, kapelusz często był ozdobiony wstążkami lub piórami. W zależności od regionu kapelusze miały różne formy – od szerokich rond po bardziej stożkowe kształty.

Współczesne znaczenie śląskiego stroju ludowego

Współcześnie śląski strój ludowy rzadko jest noszony na co dzień, ale nadal odgrywa ważną rolę w życiu mieszkańców regionu. Jest on zakładany na specjalne okazje, takie jak dożynki, festyny, obchody świąt kościelnych czy ważne wydarzenia rodzinne, takie jak śluby. Ponadto, śląski strój ludowy jest dumnie prezentowany podczas festiwali folklorystycznych oraz w muzeach etnograficznych, gdzie stanowi element dziedzictwa kulturowego.

Dzięki rekonstrukcjom i badaniom nad historią śląskiego stroju ludowego, tradycja ta jest nadal pielęgnowana i promowana przez różne organizacje regionalne oraz zespoły folklorystyczne, które dbają o zachowanie lokalnych zwyczajów i ubiorów. Stroje te stanowią świadectwo nie tylko kunsztu rzemieślników, ale także tożsamości mieszkańców Śląska.

Śląski strój ludowy jest bogatym i wielowarstwowym elementem dziedzictwa kulturowego Górnego Śląska. Jego różnorodność, zarówno w kroju, jak i zdobieniach, odzwierciedla złożoną historię tego regionu. Współczesne rekonstrukcje oraz działania promujące tradycje śląskie sprawiają, że mimo upływu czasu strój ten nadal żyje i jest ważnym symbolem regionalnej tożsamości.

Propozycja lekcji historii

„Do ślubu na czarno? – Śląski strój ludowy”

Ukazanie bogactwa i zróżnicowania stroju ludowego z terenu Górnego Śląska. Mało kto wie, że tradycyjnie panna młoda szła do ślubu ubrana na czarno. W trakcie lekcji prezentowane są stroje ludowe państwa młodych oraz poszczególne elementy – wraz z nazwami gwarowymi – strojów kobiecych i męskich. Za przykład służą stroje prezentowane na wystawie stałej oraz fragmenty nagrania video.

„Od adwentu do sobótki – rok obrzędowy na Górnym Śląsku”

Lekcja prowadzona jest w oparciu o przeźrocza. Obejmuje ona wszystkie najważniejsze w kulturze ludowej święta kościelne i świeckie, zwyczajowe zachowania, wierzenia i akcesoria. Szczególną uwagę poświęcono obrzędowości Bożego Narodzenia oraz wiosenno-wielkanocnej. Omawiane są wróżby andrzejkowe, obrzędowość wigilijna, zwyczaj kolędowania, wodzenia niedźwiedzia zapustnego, topienia marzanny, zdobienia kraszanek, konnego objeżdżania pól i inne. Na zakończenie uczestnicy wypełniaj ą karty zadań.

Lekcje przeznaczone są dla uczniów starszych klas szkół podstawowych i szkół ponadpodstawowych.

Lekcje muzealne muzeum w Gliwicach

5/5 - (6 votes)

Lekcje muzealne są ważnym narzędziem do rozwijania kompetencji kluczowych, takich jak myślenie krytyczne, rozumienie kontekstów i rozwiązywanie problemów. Poprzez bezpośredni kontakt z eksponatami, uczniowie mogą rozwijać swoją wiedzę i zrozumienie różnych aspektów historii, sztuki i kultury. Lekcje muzealne także pomagają uczniom rozwijać umiejętności twórczego myślenia i wyrażania siebie poprzez różne formy sztuki.

Lekcje muzealne mogą być również dostosowane do różnych grup wiekowych i poziomów edukacyjnych. Mogą one obejmować zwiedzanie wystaw, warsztaty artystyczne, prezentacje i dyskusje. Mogą one być również zintegrowane z programem nauczania szkolnego, aby uzupełnić i rozszerzyć wiedzę uczniów.

Ponadto, lekcje muzealne mogą być również przyjazne dla rodziców i rodzeństwa, ponieważ muzea często oferują specjalne programy i wystawy dla różnych grup wiekowych. To pozwala rodzicom i rodzeństwu na wspólne zwiedzanie i uczestniczenie w zajęciach edukacyjnych.

Wreszcie lekcje muzealne mogą być również przydatne dla nauczycieli, ponieważ mogą oni wykorzystać wiedzę i doświadczenie pracowników muzeów, aby pomóc im rozwijać swoje lekcje i uczyć uczniów.

podsumowanie pracy magisterskiej

Podsumowując można stwierdzić, iż największa wartość lekcji muzealnych polega na tym, ze stanowią one doskonałe uzupełnienie podstawowego programu szkolnego, a co za tym idzie, powinny być one ściśle z nim koordynowane. Ważnym i nieodzownym punktem zajęć są eksponaty ilustrujące lekcje. Istotną sprawą , na którą należy zwrócić uwagę jest to, że lekcje muzealne dają jedynie wtedy wymierny i w pełni oczekiwany skutek jeżeli szkoła systematycznie współpracuje z muzeum, a wszystkie lekcje stanowią jedną całość.

Inną z form przekazywania wiedzy propagowaną przez Muzeum w Gliwicach jest inscenizacja. Najbardziej rozpowszechnioną tego typu formą jest inscenizacja historyczna. Corocznie dział historii wraz z gliwickim szkołami przygotowuje różne rodzaje inscenizacji.

Warsztaty te są artystyczną formą spektaklu, której celem jest przetworzenie zamysłu w widowisko sceniczne. Pracownicy muzeum wraz z nauczycielami gliwickich szkół za pomocą scenografii dialogu i kostiumów ożywiają muzealną scenografię tak aby w sposób sugestywny opowiedzieć o najdawniejszych dziejach.

Inscenizacja muzealna w przeciwieństwie do pozostałych form pedagogicznej działalności muzeów, pozwala młodzieży na praktyczne wykazanie wiedzy zdobytej, podczas wcześniejszej nauki i prób. Poza tym mądrość w tej formie jest przekazywana przez dzieci i ma trafiać do ich rówieśników, co za tym idzie, jest ona przez nich łatwiej przyswajana. Istnieje jeszcze kilka innych pozytywnych cech takiego przekazu wiedzy. Przede wszystkim duże efekty w nauczaniu osiągają dzieci, które grają role w inscenizacji. Już sam fakt występu przed publicznością działa na nie mobilizująco, przez co łatwiej jest im nauczyć się danego tematu. Ponadto robią to one z nieukrywaną przyjemnością, co też ułatwia naukę. Należy też zwrócić uwagę na jeden z najbardziej wartościowych walorów dydaktycznych mianowicie poglądowość. Bardzo istotny jest to, że dzieci mają bezpośredni kontakt z autentycznym materiałem.

W Gliwicach zorganizowano łącznie kilkanaście inscenizacji. Poniżej prezentuję dane dotyczące kilku z nich. Są to inscenizacje, które cieszyły się największym zainteresowaniem

„500 lat temu w Gliwicach”

Czas trwania 2 dni. Wykonawcy dzieci ze szkolnego teatrzyku „Bajka” przy S.P. nr 5. Adresaci warsztatów to uczniowie klas V i VI SP 40,23,27,19,5,28,18,24,34 oraz nr 28 w Zabrzu. Frekwencja: 350 dzieci

„Vincent van Gogh – życie i twórczość”

Prezentacja twórczości artysty, inspiracji i oddziaływania jego twórczości na malarstwo XX wieku. Analiza wybranych dzieł wykład z przeźroczami. Lekcja adresowana jest do uczniów szkół średnich.

„Kubizm – inne spojrzenie na rzeczywistość”

Omówienie kierunku artystycznego, głównych przedstawicieli oraz technik artystycznych, którymi posługiwali się artyści. Prezentacja oddziaływania kierunku na sztukę XX w. Wykład z przeźroczami. Lekcja przeznaczona jest dla uczniów szkół średnich.

Kolejna część opisywanych przeze mnie zajęć proponowana jest przez dział etnografii.

„Drewniana chata – murowany dom czyli wieś podgliwicka w XIX i XX w”

Lekcja prowadzona jest w oparciu o wystawę stałą Muzeum w Gliwicach. Omawiana jest tradycyjna zabudowa wsi śląskiej w XIX wieku, wnętrze izby wiejskiej z tego okresu oraz wnętrza mieszkalne domów chłopskich i robotniczych z początku XX w. Uczestnicy zapoznani zostają również z nieużywanymi dziś sprzętami domowymi takimi jak skrzynie malowane, żarna, kołowrotki, pralka drewniana, maselnica i in. Na zakończenie uczestnicy wypełniają karty zadań, które stanowią podsumowanie i utrwalenie przekazanych wiadomości.

„Rolnictwo czy rzemiosło – zajęcia ludności wiejskiej XIX-XX w”

Lekcja prowadzona w oparciu o fragmenty wystawy stałej prezentujących pracę na roli – od orki po zbiór i obróbkę zboża – tradycyjną hodowlę oraz zajęcia dodatkowe ludności wiejskiej XIX i XX w.: pszczelarstwo, kowalstwo, stolarstwo, szewstwo, wikliniarstwo. Prezentowane są warsztaty rzemieślnicze wraz ze specjalistycznymi narzędziami. Na zakończenie uczestnicy wypełniaj ą karty zadań.

Przemysł i handel na Śląsku Cieszyńskim

5/5 - (7 votes)

O charakterze gospodarczym danego kraju stanowi stosunek ludności do ziemi i przemysłu. Procent mieszkańców, pracują­cych i żyjących z uprawy roli i przemysłu, określa najwy­raźniej siłę gospodarczą kraju.

Śląsk austriacki posiada niezwykle korzystne warunki rozwoju gospodarki społecznej. Stąd też należy do najbardziej przemysłowych krajów w Austrii, zwłaszcza wschodnia część, polska, Księstwo Cieszyńskie. Bogate pokłady węgla kamien­nego, których eksploatacja podnosi się z każdym rokiem, sprawiają, iż Śląsk cieszyński posiada charakter kraju prze­mysłowo wysoko rozwiniętego. Produkcja obejmuje najroz­maitsze gałęzie przemysłu, handel ożywiony, co sprawia, że połowa przeszło ludności żyje na Śląsku z przemysłu i handlu.

Według obliczeń śląskiej Izby handlowo-przemysłowej było na Śląsku w r. 1897 22.256 przedsiębiorstw przemysłowych i handlowych, w r. 1906 wynosiły już 26.922. Bardzo poważny procent z powyższej liczby to przedsiębiorstwa, gdzie istniał szeroko rozprowadzony podział pracy i liczne urządzenia te­chniczne.

Według wykazów centralnej komisji statystycznej, obej­mujących spis przedsiębiorstw przemysłowych z 3 czerwca 1902 roku, 1465 przedsiębiorstw na Śląsku posiadało motory o sile 94.108 koni (HP.). Zatrudniały one 77.383 robotników.

Najważniejszą gałęzią przemysłu na Śląsku jest eksploa­tacja węgla kamiennego, którego pokłady znajdują się wyłą­cznie na Śląsku cieszyńskim i tworzą zagłębie węglowe ostraw­sko-karwińskie. Nazwa pochodzi od miejscowości górniczych, leżących po obu krańcach zagłębia. Ciągnie się ono z za­chodu od Witkowie i Morawskiej Ostrawy na Morawach aż za Karwinę i Suchą na Śląsku. Pokłady węglowe ostrawsko-karwińskie są południowo-zachodnią częścią wielkiego górno­śląskiego zagłębia a zawierają w sobie dwa uwarstwowienia węglowe: starsze, zachodnie, sięgające od Pietrzykowie na pruskim Śląsku do Orłowy na Śląsku cieszyńskim. Do tej for­macji należy kotlina ostrawska i pietwałdzko-porębska. Młodsze pokłady ciągną się od Orłowy do Karwiny i dalej na wschód. Tworzą one razem grzbiet długości 26 kim., ciągnący się z za­chodu na wschód, o miąższości 86 m. *)

Nowe wiercenia za węglem w okolicy Cieszyna i odkry­wane tamże pokłady węglowe wskazują, że węgiel kamienny znajduje się w całej północnej części Księstwa, a przez ko­palnie w Dziedzicach (na granicy Galicji) łączą się z zagłę­biem krakowskim i dąbrowskim w Królestwie Polskim.

Początki wydobywania węgla w zagłębiu ostrawsko-kar-wińskim sięgają końca 18 i początku 19 wieku. Jedne z pierw­szych kopalń, gdzie eksploatację uprawiano w szerszym za­kresie, powstały w Dąbrowie (1822), na Jaklowcu w Polskiej Ostrawie (1830), huty witkowickie wydobywały tu węgiel. W latach czterdziestych ruch górniczy wzmógł się przez to, że państwo przystąpiło do eksploatacji. Powstały nowe ko­palnie w Michałkowicach (1843), w Zarubku (1845), w Mo­rawskiej Ostrawie (1846). W dziesięć lat po tym kopalnie te przeszły na własność towarzystwa kolei północnej i dotąd do niego należą.

*) Dr. Józef Peters: Vyvoj hornictm v ostravsko-karvinskem Tca-menouhelnem reviru.

Jako pierwsi właściciele kopalń występują wyłącznie nie­mieccy kapitaliści: hr. Wilczek w Polskiej Ostrawie, hr. La­risch w Karwinie, hr. Mattendoit, hr. Harrach, br. Klein, Hu­bner, Gorgosch i inni. Od pierwszej chwili ruchu górniczego na Śląsku, kapitał niemiecki był jedynym właścicielem kopalń węgla kamiennego i do dziś nim pozostał.

Ten moment wywarł decydujący wpływ na stosunki spo­łeczne i narodowościowe w Księstwie cieszyńskim.

Wybudowanie kolei koszycko-bogumińskiej i przedłużenie linii kolejowej Kraków-Mysłowice, liczne rozgałęzienia kolei dla celów czysto górniczych w samym zagłębiu ułatwiły zbyt produkcji i spotęgowały jej rozwój.

Kilka cyfr z rozwoju kopalnictwa w Księstwie cieszyń­skim (W Opawskim wydobywano dawniej węgiel brunatny, dziś ruch górniczy zupełnie tam nie istnieje.) świadczy najlepiej o bogactwie zagłębia:

Rok. Ilość węgla wydobytego.

1822 66.700 ctn. m.

1842 613.800 „

1862 6.096.804 .,

1882 26.117.173 „

1901 62.544.584 „

1907 71.211.620 .,

1908 74.320.850

Z porównania produkcji węgla w Ks. Cieszyńskim z ogólną produkcją w Austrii pokazuje się, że Zagłębie śląskie stoi na pierwszym miejscu.

W roku 1908 produkcja węgla w Austrii przedstawiała się następująco:

Zagłębie. metryczne cetnary.

Ostrawa-Karwina . . . 74.320.850 Rosice-Oslawany …. 4.457.685 Do przeniesienia 78.778.535

Produkcja węgla w zagłębiu ostrawsko-karwińskim sta­nowi 527% produkcji w całej Austrii a wartość jej równa się 76.000.000 koron*).

Z produkcją węgla stoi w ścisłym związku produkcja koksu, która również w zagłębiu ostrawsko-karwińskim jest najwydatniejszą. W r. 1908 wyprodukowano koksu w Austrii 19.154.337 ctn. m., zczegona zagłębie śląskie przypada 17.950.631.

Powyższe dane odnoszą się do całego zagłębia, którego część znajduje się na Morawach w miejscowościach Morawska Ostrawa, Przywóz, Witkowice, Marjańskie Góry i Zabrzeg.

„Według danych z r. 1907 produkcja węgla na Morawach wynosil3.719.438ctn.m., wartości 13.681.663kor.,koksu9.112.846 ctn. m. wartości 16.994.052 kor., amoniaku, benzolu, eteru, produ­kowanych obok koksu, wartości łącznej 3.873.505 koron. Wę­giel wydobywano w 7 kopalniach.

Z powyższego widać, że produkcja węgla koncentruje się w kopalniach śląskich. Ilość węgla, wydobytego na Morawach w r. 1907, stanowi zaledwie 19% produkcji całego zagłębia.

*) Produkcja węgla w Zagłębiu ostrawsko-karwińskim stale wzrasta. Jak wykazują najnowsze publikacje, wynosiła produkcja w październiku 1909 r. 6.239.522 ctn. m., czyli 56-23% ogólnej produkcji węgla kamiennego w Austrii.

Nowe wiercenia w Dolnej Suchej za Karwina, gdzie w głę­bokości 700 metrów znaleziono pokłady węgla, przewyższające grubością dotychczasowe, wskazują, iż przyszłość przemysłu gór­niczego w zagłębiu ostrawsko-karwińskim spoczywa wyłącznie na Śląsku.

W miarę posuwania się kopalń w głąb Księstwa cieszyń­skiego, z powstaniem dróg wodnych, ruch przemysłowy ożywi się i przesunie bardziej ku wschodowi. Wraz z nim przeniesie się ukształtowanie stosunków społecznych i narodowościowych w nowe okolice. Walka czesko-polska, jaka dzisiaj wre w za­głębiu, obejmie nowe terytorium.

Właścicielami kopalń są obecnie przeważnie towarzystwa akcyjne, wyłącznie niemieckie. Według danych statystycznych z 1907 roku produkcja w kopalniach poszczególnych to w. akcyjnych i prywatnych właścicieli przedstawiała się nastę­pująco:

Witkowice kopalnia i huty . . 15.826.000 ctn. m. węgla Tow. akc. kolei północnej . 14.724.500 „ „ „ hr. Larisch-Mónnich . . . 9.764.000 „ „ Tow. Orłowa-Łazy-Poręba (wła­sność br. Guttmanów) . . 8.285.700 „ „ Austr. Tow. górniczo-hutnicze (dawniej arcyks. Fryderyk) 7.235.000 „ ,. „

hr. Wilczek……………………………….. 5.874.718 „ „ „

Mor.-ostr.tow.górn.MarjaAnna 3,103.038 „ „ „ Ostrawskie tow. akcyjne (da­wniej ks. Salm) …. 2.644.660 „ „ „ Ostr.-karwińskie tow. górnicze w PietwaJdzie……………………… 1.463.578 „ „ „

Kopalnie Zwierzyna …. 865.841 „ „ „ Austr. tow. górn. w Wiednin 789.175 „ „ „ Kopalnie w Dziedzicach . . 563.905 „ „ „

W roku 1907 wydobywano węgiel w 36 kopalniach (7 na Morawach). Na Śląsku istnieją kopalnie w miejscowościach:

Polska Ostrawa, Małe Kończyce, Gruszów, Michałkowice, Pietwałd, Poręba, Orłowa, Dąbrowa, Łazy, Karwina, Dolna Sucha. Gminy powyższe leżą przeważnie w powiecie frysztackim (część należy do frydeckiego). Ludność pracująca w kopalniach mie­szka tuż przy kopalniach, w koloniach, prywatnie lub w miej­scowościach w całym powiecie frysztackim.

W miarę jak w zagłębiu śląskim rozwijał się intensyw­niejszy ruch górniczy, napływała z Czech obficie czeska inteligencja górnicza i zajmowała wszystkie lepiej uposażone i wpływowe stanowiska. Ludność miejscowa, polska, której uprawa roli nie starczyła na wyżywienie, zjeżdżała masowo do kopalń. (Powiat frysztacki, zasiany płaskimi wzgórzami, posiada grunta niezbyt urodzajne, przy czym rzeczki Piotrówka i Stonawka wylewami wyrządzają dotkliwe szkody). Wstępując do kopalń, oddawała się zupełnie w zależność od swych prze­łożonych czeskich, inżynierów, dyrektorów, sztygarów, majstrów? dozorców, i t. p.

Stanowisko społeczne ludności bezrolnej, czerpiącej wszystkie środki do życia z pracy w kopalni, której może być lada chwila pozbawiona przez swych obconarodowych przełożonych sprowadzało się coraz bardziej do roli masy roboczej, która dla celów zarobkowych, musiała zrzekać się swych praw po­litycznych i narodowych i ustępować z zajmowanych dotąd placówek w miejscowościach górniczych. Tą drogą Czesi opa­nowali zagłębie. Uwarstwowienie społeczne przedstawia się w tej części Śląska następująco: u góry — kapitał niemiecki, ad­ministracja, rządy — czeskie, u dołu — masa robocza polska. Bezpośredni kontakt burżuazji czeskiej z polskim ludem ro­boczym wytworzył w ostatnich dziesiątkach lat walkę poli­tyczną i narodowościową, której podłoże jest nawskroś kla­sowe.

Z górnictwem wiąże się ściśle przemysł hutniczy. Dawniej; kiedy używano węgla drzewnego i mniej wydajnej rudy ro­dzimej, istniały huty na Śląsku opawskim. Z rozwojem kolei żelaznej i wielkim zapotrzebowaniem żelaza, a zarazem przy ułatwionym używaniu koksu z powodu rozwiniętej komuni­kacji, przemysł hutniczy przesiedlił się w okolice bliższe ko­palń węgla. Do niedawna istniały huty w Baszce i Ustroniu *), obecnie tylko w Trzyńcu.

W roku 1905 wyrobiono w 3 wy­sokich piecach w Trzyńcu 749.603 ctn. m. surowca żelaza war­tości 5*5 milionów koron. Rudy spotrzebowano 1*5 miliona ctn. mf wartości 3 milionów. Huty trzynieckie używają przeważnie rudy węgierskiej, poza tym śląskiej, bośniackiej, galicyjskiej, szwedzkiej i t. p. Wyprodukowany surowiec bywa przerabiany po większej części na miejscu we własnych walcowniach i odlewniach. W r. 1905 pracowało przy wysokich piecach w Trzyńcu 797 robotników.

Przemysł ziemny, kamieniarski obejmuje najroz­maitsze działy, z tego na Śląsku cieszyńskim istnieją nastę­pujące: w Gruszo wie i Polskiej Lutynji fabryki terakoty, rur i aparatów dla przemysłu chemicznego. Fabryka kafli we Frydku, zatrudniająca 80 robotników, wyrabia piece kaflowe, wanny, płyty ścienne i t. p. Wyrób cegieł istnieje w różnych miejscowościach, rozrzuconych po całym Ks. Cieszyńskim. Po­chodzi to stąd, iż loss, nadający się doskonale do wyrabiania cegieł, pokrywa niższe stoki Beskidów i pagórkowate okolice Śląska cieszyńskiego. Cegielnie istnieją: w Bielsku 2, o 80 HP i 160 robotnikach, w Łazach, Orłowie, Ropicy, Sibicy o 120 HP i 160 robotnikach, w Szonychlu, Szkorzowie, w Cieszynie 3 i t. d.

*) Nowy dyrektor Austriackiego To w. hutniczo-górn. Giinther zwinął huty w Baszce, Ustroniu a także i w Węgierskiej Górce w Ga­licji, koncentrując hutnictwo w Trzyńcu.

Na Śląsku opawskim istnieje rozwinięty przemysł wyrobów marmurowych i granitu, w Ks. Cieszyńskim natomiast eks­ploatuje się piaskowiec karpacki, którego łomy znajdują się w Cieszyńskim i Jabłonkowskim okręgu sądowym. W Gole­szowie istnieje wielka cementownia o 2700 HP, która z miej­scowego marglu wapiennego wyrabia cement; zatrudnia 450 robotników. Wapno produkują: Dolna Leszna, Kojkowice, Bielsk, Jaworze i Goleszów.

Przemysł metalowy rozwija się bądź to w sąsiedztwie hut, bądź to w innych miejscowościach. Odlewnia żelaza znajduje się w Trzyńcu, również walcownia o 9000 HP, wy­rabiająca rozmaite rodzaje żelaza walcowanego, blachę, osie do wozów. Walcownia rur znajduje się w Boguminie-Szonychlu o 2600 HP i kilkuset robotnikach. Poza tym istnieją fabryki wyrobów metalowych w Bielsku, Frydku, Cieszynie, druciarnie w Boguminie i Cieszynie, cynkownia w Dziedzicach, fabryki wyrobów ołowianych i cynowych w Bielsku. Przemysł maszynowy koncentruje się głównie w Bielsku, gdzie istnieją fabryki maszyn dla elektrowni, cementowni, maszyn tkackich i parowych. Przemysł drzewny jest równie licznie reprezentowany; większe przedsiębiorstwa tartaczne znajdują się w Bielsku, Jabłonkowie, Chybiu, Cieszynie, Sibicy, Starym mieście koło Frydku i w Ustroniu. Zatrudniają koło 800 robotników. Przedsiębiorstwa dla pomniejszych wyrobów drzewnych istnieją w Cieszynie, Ustroniu, Hermanicach, Nawsiu. W Cie­szynie znajduje się wielka fabryka mebli giętych, które roz­chodzą się daleko za granice państwa.

Przemysł tkacki obok górniczego, hutniczego i metalo­wego należy do najwyżej rozwiniętych w kraju. Tkactwo istniało na Śląsku od bardzo dawnych czasów. W wiekach średnich śląskie wyroby tkackie znajdowały zbyt na rynkach we Włoszech, a dziś rozchodzą się po Angli, Niemczech, Ame­ryce i Australii. Przed wprowadzeniem maszyn do produkcji tkackiej, właścicielami pracowni tkackich na Śląsku cieszyń­skim byli polscy tkacze. Dotąd jeszcze znajdują się np. w Cie­szynie ulice ze starymi klasycznymi domkami tkackimi, któ­rych dzisiejsi właściciele nie trudnią się już tkactwem, na­tomiast uważają się za Niemców.

Maszynowa forma produkcji wymagała większego kapitału zakładowego i obrotowego, a tym nie rozporządzali drobni ręczni tkacze polscy. Kapitał posia­dała niemiecka burżuazja. Maszynowa produkcja opanowana została przez Niemców i wypowiedziała walkę drobnym war­sztatom, które z biegiem czasu podzielić musiały losy podobnym sobie w innych krajach. Do zmiany stosunków w produkcji tkackiej przyczyniła się inna jeszcze okoliczność, a właściwie była ona dalszym następstwem działalności maszyn.

Tkacze warsztatowi używali wełny, dostarczanej przez kra­jowych hodowców owiec, i lnu, uprawianego również w kraju. Rozwój komunikacji kolejowej umożliwił fabrykantom tkackim sprowadzanie wełny z Ameryki, Australii i innych krajów po cenach dogodnych, len został wyparty przez różne materiały przędzalniane, sporządzane z włókien roślinnych. Produkcja maszynowa obniżyła znacznie hodowlę owiec w kraju, a uprawę lnu uczyniła zupełnie nie rentującą się. Przemysł tkacki kon­centruje się obecnie w Bielsku i okolicy i Frydku i okolicy. *

Wyroby wełniane produkują głównie fabryki bielskie. Nie­które z przedsiębiorstw bielskich przerabiają surowiec na go­towe wyroby, inne przedsiębiorstwa łączą dwa, trzy zakłady razem — pralnię i farbiarnię, apreturę jak i przędzalnię i tkalnię — bardzo wiele zakładów pracuje samodzielnie bez używania motorów. Zakłady bielskie posiadają motory o 3855 HP.

*) We Frydku, leżącym na Śląsku, i Mistku, leżącym już na Mo­rawach, koncentruje się przemysł tkacki w zachodniej części Śląska Cieszyńskiego. Na Śląsku Opawskim znajdują się wielkie i znane sze­roko fabryki tkackie w Jagerndorfie, Bennisch, Freudenthalu i Freiwaldau.

Przemysł lniany koncentruje się wyłącznie na Śląsku opaw­skim, natomiast zakłady frydeckie są siedzibą produkcji ba­wełnianej. Materjał, przerabiany w frydeckich fabrykach tkac­kich pochodzi z Ameryki, Indj, Egiptu. Siła motorów, uży­wanych w zakładach frydeckich, wynosi 3113 HP. Jutowe wyroby sporządzają również fabryki bielskie.

Przemysł skórzany, papierowy, budowlany, poligraficzny, wyrób, odzieży i t. p. rozwijają się w mniejszym zakresie, bądź też koncentrują się na Śląsku opawskim. Pozostaje do omó­wienia przemysł wyrobów żywnościowych i chemiczny.

*) W r. 1900 wynosiła produkcja piwa na Śląsku austriackim 443.000, w r. 1905 — 394.608, w 1906 — 362.846.

Z pośród stosunkowo wielkiej liczby młynów (467), poru­szanych parą, wodą i wiatrem, było w r. 1902 na całym Śląsku 9 wielkich przedsiębiorstw, z czego dwa na Śląsku cieszyńskim: w Bielsku i Cieszynie, gdzie znajdują się również piekarnie fabryczne. Cukrowni na Śląsku istnieje kilkanaście o łącznej produkcji rocznej 400.000 ctn. m. Buraki do cukrowni bywają sprowadzane przeważnie z Prus i Górnego Śląska, gdyż uprawa buraków w kraju (V2 miliona ctn. m.) nie wystarcza, co utrudnia rozwój produkcji cukru. Na Śląsku cieszyńskim istnieje obecnie jedyna cukrownia w Chybiu (500 HP), za­trudnia 550 robotników. — Produkcja piwa ulega ciągłym wahaniom, a nawet wskazuje pewne stałe zmniejszanie się *).

Obecnie istnieje 30 browarów o rocznej produkcji 362.84:6 hl. (1906). W r. 1859 było 84 browarów o produkcji 129.934 hl. Znać tu najwyraźniej koncentrację większych przedsię­biorstw a zanikanie mniejszych. Na Śląsku cieszyńskim istnieją 4 browary, których produkcja wynosiła w r. 1906 — 235.165 hl., tj. 65%- Gorzelni istnieje 91, przeważnie drobne o nieznacznej produkcji. Największe gorzelnie znajdują się w Karwinie i Mostach w Cieszyńskim i w Świniowie w Opaw­skim. Fabryki likierów istnieją w Cieszynie, Błogocicach, Frysztacie (znacznie więcej jest ich w Opawskim). Octarnie w Trzyńcu i Zebrzydowicach. Publiczne hale sprzedaży mięsa i rzeźnie znajdują się (r. 1905) w Bielsku, Skoczowie, Bogu-minie, Orłowie, Frydku, Cieszynie i Jabłonkowie, w Opawskim pięć. Fabryki wody sodowej i innych napojów istnieją w Cie­szynie i Bielsku.

Przemysł chemiczny istniał już w szerszym zakresie w Ks. Cieszyńskim w pierwszej połowie ubiegłego stulecia. W r. 1857 fabryka w Gruszo wie wyprodukowała wyrobów chemicznych wartości miliona koron, w Pietwaldzie farby cyn­kowe, w Piotrowicach różne odmiany wyrobów chemicznych. Przemysł chemiczny koncentrował się od początku na Śląsku Cieszyńskim i tu pozostał. W Opawskim istnieją fabryki pod­rzędniejszych chemicznych produktów. Fabryki w Gruszowie i Piotrowicach zatrudniały w 1902 r. —1580 robotników, siła motorów wynosiła 3200 HP. Obie produkują głównie kwas siarczany, przy pomocy którego uzyskują inne preparaty che­miczne. Wyrabiają sól glauberską, kwas solny, sodę, chlorek wapienny, kwas saletrowy. Gruszów produkuje przeważnie kwasy solne, Piotrowice używają kwasu siarczanego do otrzy­mywania fosforytów, znanych jako nawozy sztuczne pod nazwą superfosfatów. Superfosfat produkują również fabryki w Boguminie-Szonychlu. Organiczne wyroby chemiczne wyrabiają fabryki w Trzyńcu, Boguminie i Gruszowie.

W Trzyńcu zwę­glają drzewo bukowe a z destylatu otrzymują derywaty me­tylowe i etylowe jak również ich sole, a poza tym: węgiel drzewny, smołę, ocet drzewny, formaldehyd, kwasy octowe, chloroform, aceton i t. p. W zakładzie tym pracuje około 100 robotników. W Boguminie wyrabiają sacharynę. W fabrykach chemicznych produkują cały szereg innych organicznych chemikaliów. — Osobny dział stanowią rafinerie. W Czechowicach, Dziedzicach, Boguminie istnieją rafinerie nafty (łączna siła 1040 HP), w których po odpowiedniej destylacji ropy otrzy­mują benzynę, naftę, parafinę, nadto asfalt i koks. Materiał surowy pochodzi z Galicji, robotników zatrudniają rafinerie przeszło 500. Olej lniany wytłaczają w Boguminie-Dworcu *) i Mostach. Dodać należy, że powyższe fabryki istnieją wyłą­cznie na Śląsku Cieszyńskim. Wyrób świec i mydła koncen­truje się w Dziedzicach i Boguminie, pomniejsze zakłady istnieją na Śląsku Opawskim. Gazownie rozmieszczone są po ca­łym Śląsku. Wyrób zapałek, papy na dachy, w Czechowicach i Bielsku.

Wysokie uprzemysłowienie kraju, połączone tym samym ze znaczną gęstością zaludnienia, stwarza dogodne warunki dla rozwoju handlu. Według wykazów spisu**) z 1900 roku tru­dniło się i żyło z handlu na Śląsku 51.679 ludzi, tj. 7*59 proc. ludności. W kraju istnieje ożywiony handel drzewem, węglem, mąka przychodzi z Węgier, bydło z Galicji i Węgier, towa­rami kolonialnymi handluje przeważnie Opawa. Ważniejszą stroną w obrocie handlowym jest eksport wyrobów krajowych, w którym Śląsk Cieszyński przede wszystkim bierze żywy udział, wysyłając swe towary głównie na Bałkan, do Rosji i innych państw.

Drzewo, węgiel i zboże, jak i półfabrykaty, idą głównie do Niemiec, gotowe produkty przeważnie na Wschód, Węgiel i koks idzie do Węgier, Rosji, Serbji i Rumunji.

*) Po kilkakrotnym wybuchu ognia— obecnie nie puszczona w ruch­*) „Oesłerreichische Statistilć’ tom 66, zeszyt 10, w Statistisches Handbuch fur Schlesien, tom VII, 1905, str. 16—17.

Z przemysłu żelaznego wysyła Trzyniec żelazo walcowane, blachę, emaliowane naczynia lane i blaszane, osie itp. do wszystkich państw, Bogumin rury różnego gatunku do Włoch, Szwajcarii, Rumunii, Szwecji. Bielsko wysyła tkackie war­sztaty mechaniczne, rzemienie na Bałkany i do Rosji, maszyny elektryczne do Włoch, Hiszpanii i Rosji, Gruszów motory benzy­nowe, gazowe i urządzenia elektryczne do Rosji, Cieszyn osie do wozów na Bałkany i do Rosji. Wyroby kamieniarskie z Gruszowa i Bogumina idą na Wschód i do Niemiec. Meble gięte wysyła Bielsko i Cieszyn do różnych części świata.

Bardzo ożywionym i szeroko rozgałęzionym jest eksport wyrobów tkackich. Bielsko wysyła produkty wełniane do Rosji i Turcji, wełnę sztuczną do Niemiec, Anglii, Holandii, Turcji, Rosji, sukna i kamgarny do różnych państw europejskich, dalej do Armenii, Chin, Japonii, Indii, Egiptu, Algieru i południowej Ameryki, fezy na Bałkany i do Turcji azjatyckiej. Frydek wysyła wyroby bawełniane do Turcji europejskiej, Serbii, Rumunii, Stanów Zjednoczonych.

Eksport wyrobów żywności i napojów ogranicza się prze­ważnie do Śląska Opawskiego, a rozchodzi po wszystkich czę­ściach świata.

Z wyrobów chemicznych Gruszów i Piotrowice wysyłają sole i kwasy do Niemiec, Rosji, Włoch, na Bałkany, do Norwegii i Szwecji. Z Darkowa idzie sól jodowa do Niemiec i Rosji, z Trzyńca rozchodzi się smoła, węgiel drzewny, formaldehyd do Niemiec, Frydek wysyła proszek na tuczenie krów do Rumunii, Serbii i Bułgarii. Pietwałd wysyła farby cynkowe do Rosji, na Bałkany, Dziedzice i Bogumin rozsyłają produkty chemiczne po całej Europie.

Obok tak silnie rozwiniętego życia przemysłowo-handlo­wego, nie brak na całym Śląsku chałupnictwa. Są to resztki niedobitków po zwycięskiej walce produkcji maszy­nowej, stoczonej z produkcją ręczną, lub gałęzi przemysłowe, których fabryczna forma produkcji nie zawitała jeszcze na Śląsk. Silniej rozwinięte jest chałupnictwo na Śląsku Opaw­skim; w Cieszyńskim tworzy ono pewnego rodzaju naro­dowy przemysł domowy, zwłaszcza w powiecie biel­skim i cieszyńskim, gdzie kwitnie hafciarstwo złotem i jedwa­biem na aksamicie, szycie i wyrób czepków i koronek, uży­wanych przez Ślązaków do strojów ludowych. W Cieszyńskim wyrabiają z bawełny, przędzy lnianej i wełny sukno, używane na gunie przez górali. Poza tym szyją rękawiczki, robią poń­czochy, buty, a we Frydeckim sporządzają wyroby bawełniane. W Bielskim i Cieszyńskim wyplatają meble gięte, gładzą je, polerują. Powiat frysztacki nie posiada chałupnictwa. Przemysł na Śląsku jest wyłącznie niemiecki. Jedynie cha­łupnictwo, ów narodowy przemysł domowy w Cieszyń­skim i Bielskim, którego pracownicy żyją w największej nędzy, jest polskie.