Pogłębianie wiedzy o historii Gliwic i okolicy

5/5 - (3 votes)

Badanie przeprowadzone w latach 1961-1984 wiązały się z pogłębianiem wiedzy o historii Gliwic i okolicy, związków z całością ziem polskich oraz dokumentowaniem walki o wyzwolenie narodowe. Studia te znalazły odbicie w scenariuszach wielu wystaw czasowych, organizowanych przez dział, z okazji rozmaitych rocznic wydarzeń historycznych i narodowych oraz w publikacjach. Wszystkie dane z tego okresu zostały zgromadzone w formie maszynowej w archiwum działu.[1]

W ówczesnych badaniach poruszano różnorakie kwestie z pośród, których należy: Gliwice pod panowaniem Piastów Śląskich, ruch Husycki na Śląsku, Gliwice w pierwszych latach po wyzwoleniu.

Poza badaniami archiwalnymi, bibliotecznymi i  terenowymi były prowadzone badania, w których zajmowano się między innymi takimi zagadnieniami jak: nazewnictwo ulic w Gliwicach czy szkolne i zakładowe izby pamięci i tradycji. Ponadto przez dział historii przygotowywane były różnego rodzaju opracowania na potrzeby władz administracyjnych i politycznych miasta. Niezależnie od wyżej opisanych prac badawczych prowadzone są systematyczne badania nad zbiorami, przydatne przy opracowywaniu katalogu naukowego.[2]

Spośród wielu, bardzo interesujących i ciekawych badań historycznych, przeprowadzonych przez pracowników działu historii gliwickiego muzeum postanowiłem opisać badanie przeprowadzone nad znaleziskiem groszy praskich. Jest to jedno z najpoważniejszych badań historycznych przeprowadzonych w gliwickiej placówce. Ponadto wybrałem je ponieważ jest ono bogate merytorycznie i opracowane w sposób, który pozwala mi na przedstawienie go w przystępny i wyczerpujący sposób.

Badania zostały przeprowadzone przez dział historii w 1964 roku, a protokół z badań został przygotowany przez pana Piotra Boronia i znajduje się w archiwach wyżej wspomnianego działu.

W 1963 w Błażejowicach, wsi położonej koło Toszka, podczas kopania rowu wodociągowego znalezione zostało naczynie, z którego posypały się monety. Po kilku dniach znaleziony skarb został przekazany do muzeum. Jak wynika z notatki zamieszczonej w miejscowym dzienniku znalezisko liczyła 107 sztuk groszy praskich , uznanych za emisję króla czeskiego Karola I. Powołana później komisja stwierdziła, iż znaleziono 108 groszy Karola I i jego syna oraz następcy Wacława IV.[3]

Skarb został wpisany do inwentarza zbiorów działu historii muzeum pod numerem H/1779/MGI. Przy opracowywaniu tego zespołu monet stwierdzono że składa się on ze 108 groszy Karola I, Wacława IV, Jerzego z Podiebradu i Władysława II Jagiellończyka.

Opisywany zespół został odnaleziony na głębokości 70-80 cm. Skarb z Błazejowic jest jednym z ponad siedemdziesięciu znanych znalezisk tego typu monet na terenie Śląska. Masowo tłoczone w Czechach grosze zostały wprowadzane w obieg w XiV i na początku XV wieku. Znalezisko z Błażejowic różni się od innych tego typu zespołów monet. Obok przeważającej liczby egzemplarzy emisji Karola I i Wacława IV zawiera dwie późniejsze monety Jerzego z Podiebradu i Wacława II Jagiellończyka. Najmłodsza z nich reprezentująca według typologii groszy Władysława II, wyznacza czas złożenia skarbu na lata po 1471 roku, a najprawdopodobniej przed 1480. Wszystkie tego typu znaleziska, które dotychczas odkryto obok groszy praskich zawierają, także inne rodzaje monet. Tak jednolity pod względem składu zespół został ogłoszony ewenementem na całym Śląsku. Wstępna ocena jak została przeprowadzona w 1964 roku określiła ilość znalezionych monet na 109 sztuk, w tym: 29 monet (27,1%) Karola I, 78 monet (72,9%) Wacława IV [4].

Na znalezisku zostały przeprowadzone badania metrologiczne. W wyniku tych analiz określona została przeciętna waga grosza, która wynosi 2,879 grama. Pod względem metrologicznym znalezisko z Błażejowic odpowiada skarbom z początków XV wieku, np. z Wodzisławia (woj. kieleckie) czy Inowrocławia. Znaczne wytarcie monet, powstałe na skutek długiego przebywania w obiegu, nie pozwoliło na kompletne określenie reprezentowanych przez nie typów. Lepiej pod tym  względem wypadają starsze monety Karola I, jako wykonane z lepszego srebra. Oznaczenie typu w przypadku monet Wacława IV jest trudniejsze z uwagi na ich znaczenie wytarcie, a także ujednolicenie znaków. Jednak, ze znaków dających się zidentyfikować wynika, że skarb zawiera wszystkie typy groszy Wacława IV.

W przypadku każdego odkrytego skarbu istotnym jest zbadanie go w szerszym kontekście społeczno-gospodarczym, a także politycznym. Omawiane tutaj znalezisko jest pod tym kątem również interesujące. Skarb z Błażejowic posiada spore odniesienie do ówczesnych miejscowych stosunków gospodarczych. Ta mało znacząca obecnie wieś była w XV wieku ośrodkiem pozyskiwania żelaza. Można więc wnioskować, że dobra błażejowickie przynosiły wówczas spore zyski.

W świetle wszystkich faktów, które zostały przytoczone powyżej widoczna jest nieprzypadkowość ukrycia skarbu właśnie w Błażejowicach. Ukryty tam skarb posiada więc ciekawe odniesienie do ówczesnej miejscowej sytuacji ekonomicznej[5].

Niestety nie jest możliwe porównanie omawianego odkrycia z innymi podobnymi, ze względu na to, że publikacje większości tego typu znalezisk pozostawiają wiele do życzenia. Istnieje jedynie kilka zespołów opracowanych starannie, gdzie zostały podane cechy groszy, na podstawie których można przeprowadzić konkretne porównania. Na dzień dzisiejszy istnieje potrzeba przeprowadzenia dokładnych badań nad znanymi, nie rozproszonymi znaleziskami, nie tylko groszy praskich, ale i innych skarbów późnośredniowiecznych.

W późniejszym czasie, wyżej zaprezentowane badania mają przyczynić się do odtworzenia złożonego obrazu stosunków pieniężnych na XV wiecznym Śląsku.[6]


[1] E. Piotrowska-Andruszków, „Dział historii”, s. 73

[2] Tamże, s.77

[3] M. Lipowicz, „Średniowieczny skarb w Błażejowicach”, „Nowiny Gliwickie” r.1963, nr22

[4] P. Boroń, Znalezisko groszy z Błażejowic gm. Wielowieś”, [w] Rocznik Muzeum w Gliwicach t. IV, s.159

[5] Tamże, s. 166

[6] Tamże, s.166

Wierzenia i praktyki magiczne na Śląsku

5/5 - (3 votes)

Zgodnie z koncepcją niniejszego rozdziału, w tym miejscu przedstawię jedno z ważniejszych badań przeprowadzonych przez dział etnografii. W tym celu wybrałem typowo etnograficzne badanie terenowe. Uważam, że jest ono jednym z ciekawszych badań do jakich dotarłem podczas analiz. Zostało przeprowadzone przez mgr Krystynę Kaczko, w latach dziewięćdziesiątych na terenie wsi Sierakowice, w powiecie gliwickim.

Jeszcze na przełomie XIX i XX wieku wierzenia i praktyki wnikały głęboko w każdą dziedzinę życia podgliwickich wsi. Nie rozumiejąc przyczyn powstawania różnych zjawisk, ludzie wyjaśniali je po swojemu. Niektóre z tych powiązań, chociaż oparte na słusznej obserwacji, interpretowano nieracjonalnie, a większość z nich nie posiada żadnych sensownych podstaw.

Przepowiednie o przedmiotowym uzasadnieniu dotyczą przede wszystkim przewidywania pogody z wyglądu słońca, księżyca, gwiazd, a także zachowania się zwierząt oraz kwitnienia roślin.

Zabiegi irracjonalne dotyczyły zabezpieczenia człowieka, zwierząt domowych i plonów, przed złymi wpływami. Badania nad tradycyjnymi wierzeniami wróżbami i magią, zostały przeprowadzone w Sierakowicach. Miały one formę wywiadu z kilkunastoma informatorami w wieku około 60 lat. Ponadto obserwacja młodszego pokolenia w przeprowadzania wywiadów ze starszymi , rzuciła pewne światło na to zagadnienie. Niektórzy ze starszych respondentów przekazywali wiadomości jako spuściznę po ojcach, dodając że „sami nie uznają tych zabobonów”, lecz jeszcze ich ojcowie głęboko w nie wierzyli i je stosowali.

Do dziś są we wsi ludzie, którzy w „to” wierzą W niektórych wypowiedziach przebijała nutka gloryfikacji dawnych czasów i starych ludzi, mądrzejszych niż współcześnie nam żyjący. Proces zanikania tradycyjnych wierzeń i praktyk magicznych zaczął się w Sierakowicach na początku XX wieku. Przyczynił się do tego rozwój gospodarczy, a co za tym idzie praca w przemyśle, kontakty z miastem, a przede wszystkim wiedza zdobywana w szkołach. Obecnie większość młodych ludzi pracuje w gliwickich zakładach i firmach, gdzie styka się z ludźmi z różnych środowisk i regionów. Ma to duży wpływ na kształtowanie się ich światopoglądu, na ustosunkowanie się do tego co przekazują im rodzice. Tych młodych ludzi, którzy pracują nadal wyłącznie na gospodarstwie, cechuje większe przywiązanie do tradycji, a nawet kultywowanie starych irracjonalnych wierzeń i praktyk.

Już w życiu wszystkich ludów prymitywnych, dużą rolę odgrywała przyroda. Pewne relikty kultu różnych zjawisk przyrodniczych, zachowały się do dnia dzisiejszego w wierzeniach starych mieszkańców Sierakowic. Silne wrażenie wywierał przede wszystkim księżyc, zwany „miesiączkiem”. Według respondentów bardzo złym objawem były zaćmienia księżyca i słońca. Jeżeli zdarzało się takowe, było traktowane jako złowróżbny znak.

Szereg wierzeń wiąże się z wiatrem. Starzy ludzie twierdzą, że powstaje on, gdy Meluzyna („lokalny” upiór) zaczyna latać i powiewać suknią. Mówiono, że zawsze gdy wieje silny wiatr zwiastuje to coś złego. Może to być grad, pożar, powódź. Przyczyna wiatru mógł być również samobójca.

Za żywicielkę była uważania ziemia, z nią związane jest wiele wierzeń, była ona przedmiotem szczególnego kultu.

Magiczną moc przypisywano także wodzie. Znane były miejsce kultu wody. Na przykład w Studzionce koło Ujazdu jest źródło, którego woda, według starszych informatorów ma uzdrawiające właściwości.

Sporo z dawnych zabobonów jest ma związek z florą. Pnie drzew obwiązywano słomą, co miało zapewniać obfite kwitnienie. Aby zboża dobrze rodziły, (do dnia dzisiejszego) na polach ustawia się krzyże z palm, które poświecone zostały podczas obchodów Niedzieli Palmowej.

Stosunkowo niewiele zebrano wierzeń dotyczących zwierząt. Najwięcej z nich dotyczyło kukułki. Sądzono, że ma ona zdolność przemieniania się w jastrzębia, ponadto przypisywano jej umiejętność przewidywanie przyszłości.

Sporo przepowiedni, wróżb i zabiegów wiąże się z życiem człowieka, jego powodzeniem od kolebki, aż do śmierci. Już nowonarodzonemu dziecku dawano nić, aby długo żyło. W dniu ukończenia pierwszego roku życia podsuwało się dziecku książkę, pieniądze i chleb. Od tego co chwyci młody człowiek, zależało jak potoczą się jego dalsze życiowe losy.

Bardzo ciekawym zjawiskiem w Sierakowicach jest fakt, iż niektórzy z mieszkańców po dziś dzień, wierzą, że wśród kobiet mieszkających we wsi znajduje się kilka czarownic.

Z innych magicznych zabiegów badani mieszkańcy Sierakowic wymieniali między innymi ściąganie osoby będącej daleko, za pomocą nakłuwania je fotografii igłą, dawanie do wypicia „czegoś mocniejszego” chłopcu, na którego dziewczyna chciała rzucić urok.

Czary można „odmówić”, „odczynić” lub „odżegnać”. Żyją jeszcze we wsi kobiety, które potrafią „zdejmować” czary.

Wierzenia i zabiegi magiczne, jakie do dziś zachowały się w Sierakowicach należą już do zanikających. Praktykuje je wprawdzie do dnia dzisiejszego część społeczności, ale są to przeważnie ludzie starsi, którzy całe życie spędzili w Sierakowicach, pracując głównie na roli. Jeżeli chodzi o młodych, to bardziej przywiązane do tradycji są kobiety, zwłaszcza te, które miały mało kontaktu ze światem, a w domu rodzinnym stykały się z szeregiem zabiegów i praktyk magicznych.[1]

W niniejszym rozdziale przybliżyłem ogólna charakterystykę badań przeprowadzonych przez pracowników muzeum, na przestrzeni analizowanego okresu. Ponadto chciałem zaprezentować te studia, które w moim mniemaniu mogą uchodzić za najbardziej znaczące w zbiorze wszystkich najważniejszych badań jakie zostały przeprowadzone w gliwickiej placówce. Pomimo tego, że siedziba główna placówki znajduje się w Willi Caro, to od „niepamiętnych” czasów muzeum zawsze kojarzono z „Zameczkiem Piastowskim”. Jest on swoistym symbolem miasta, dlatego w dalszej części pracy postanowiłem skoncentrować się na miejscu i roli Zamku Piastowskiego w Gliwicach.


[1] K. Kaczko, „Badania nad tradycyjnymi wierzeniami, wróżbami i magią w Sierakowicach, powiat gliwicki” [w] „Zeszyty gliwickie” t.1, s. 65-73

Kowalstwo w powiecie gliwickim

5/5 - (2 votes)

fragment pracy magisterskiej

W latach 1982-1983 prowadzone były badania nad kowalstwem w byłym powiecie gliwickim. Aktualnie prowadzone są prace nad zanikającymi rzemiosłami w Gliwicach i okolicy. Kolejne z największych prac badawczych o jakich należy wspomnieć przy okazji pisania tego rozdziału, to te, które były prowadzone w latach 1959-1968 nad tradycyjnymi wierzeniami i zwyczajami ludowymi na Śląsku, obejmowały one zarówno zwyczaje doroczne jak i rodzinne. Ponadto pracownicy muzeum zgłębiali problematykę zagadnień społecznych z uwzględnieniem przemian zachodzących w rodzinie chłopskiej i robotniczej, aspiracji zawodowych i kulturalnych dzieci i młodzieży wiejskiej. Badania te prowadzono na terenie sześciu wsi w powiatach tyskim, cieszyńskim, raciborskim i gliwickim.

Odrębnym zagadnieniem prowadzonym równolegle od początku istnienie działu, jest twórczość ludowa. Muzeum podobnie jak inne tego typu polskie placówki, otacza opieka ośrodki wytwórczości ludowej i twórców; obserwuje ich kierunki rozwoju oraz je rejestruje. Założona kartoteka twórców ludowych i nieprofesjonalnych jest na bieżąco weryfikowana i zawiera kilkaset nazwisk artystów z Gliwic oraz okolic. Wprawdzie dział etnografii nie kolekcjonuje dzieł nieprofesjonalnych(zgodnie ze specjalizacją zajmuje się tym muzeum w Zabrzu), ale nie może przejść obojętnie i nie rejestrować tak licznej grupy twórców. Ponadto etnografowie gliwickiego muzeum, jako członkowie jury zawsze, uczestniczą we wszystkich organizowanych na terenie miasta konkursach, wystawach i aukcjach[1].

Kowalstwo w powiecie gliwickim ma długą i bogatą historię, która wpisuje się w szerszy kontekst rozwoju tego rzemiosła na Górnym Śląsku. Region ten, charakteryzujący się silnym przemysłem metalurgicznym i górniczym, od wieków stwarzał idealne warunki dla rozwoju kowalstwa. W szczególności w powiecie gliwickim, gdzie od XIX wieku dynamicznie rozwijał się przemysł ciężki, kowalstwo pełniło zarówno funkcję użytkową, jak i artystyczną. Współcześnie kowalstwo w powiecie gliwickim nieco zmieniło swoje oblicze, ale nadal pozostaje żywe, choć w bardziej niszowej i artystycznej formie.

Historia kowalstwa w powiecie gliwickim

Kowalstwo, jako jedno z najstarszych rzemiosł, było integralną częścią społeczności wiejskich i miejskich na terenie powiatu gliwickiego. W średniowieczu kowale stanowili jedną z najważniejszych grup rzemieślników, dostarczając lokalnej ludności narzędzi, podków oraz innych przedmiotów codziennego użytku. Wraz z rozwojem górnictwa i hutnictwa na Górnym Śląsku, szczególnie w XVIII i XIX wieku, kowalstwo zyskało nowe znaczenie. Gliwice, jako jedno z centrów przemysłowych regionu, stały się ważnym miejscem dla rzemieślników pracujących w metalu, co doprowadziło do powstania lokalnych warsztatów kowalskich, które obsługiwały zarówno przemysł, jak i rolnictwo.

Rozwój kopalń i hut w powiecie gliwickim zwiększył zapotrzebowanie na kowali, którzy nie tylko wytwarzali narzędzia, ale także uczestniczyli w budowie infrastruktury przemysłowej. Tradycyjne kowalstwo wiejskie, oparte na produkcji narzędzi rolniczych, podków i przedmiotów codziennego użytku, stopniowo ustępowało miejsca kowalstwu przemysłowemu. Gliwice stały się ważnym ośrodkiem metalurgicznym, a lokalne warsztaty kowalskie dostarczały różnego rodzaju produkty metalowe, które były niezbędne w rozwijającym się przemyśle.

Rola kowalstwa artystycznego

Podczas gdy kowalstwo użytkowe było dominujące w okresie industrializacji, kowalstwo artystyczne również miało swoje miejsce w historii powiatu gliwickiego. Rzemieślnicy zajmujący się kowalstwem artystycznym tworzyli elementy dekoracyjne dla budynków, ogrodów, a także różnorodne przedmioty o charakterze sakralnym, takie jak krzyże, świeczniki czy ozdoby do kościołów.

Kowalstwo artystyczne w powiecie gliwickim rozwijało się szczególnie intensywnie w okresie międzywojennym, kiedy to wzrosło zapotrzebowanie na ozdobne elementy metalowe do nowych budynków publicznych i prywatnych. Wiele dzieł z tego okresu, takich jak bramy, balustrady, latarnie czy żyrandole, można nadal podziwiać w miejscowościach powiatu gliwickiego. Kowale artystyczni pracowali często na zamówienie zamożnych rodzin, dla których wytwarzali unikalne przedmioty, stanowiące ozdobę ich domów i posesji.

Przemiany współczesne

Po drugiej wojnie światowej, wraz z dalszą industrializacją regionu, kowalstwo zaczęło tracić na znaczeniu jako tradycyjne rzemiosło. Warsztaty kowalskie były stopniowo wypierane przez nowoczesne zakłady przemysłowe, które produkowały narzędzia i elementy metalowe na skalę masową. W latach powojennych kowalstwo artystyczne przetrwało głównie w niszowych pracowniach, gdzie rzemieślnicy kontynuowali tradycje, tworząc unikatowe wyroby na zamówienie.

Współczesne kowalstwo w powiecie gliwickim, choć nie jest już tak powszechne jak dawniej, wciąż odgrywa ważną rolę, szczególnie w dziedzinie sztuki i rzemiosła artystycznego. Wiele pracowni kowalskich specjalizuje się obecnie w produkcji ozdobnych elementów metalowych, takich jak balustrady, bramy, lampy, meble ogrodowe czy dekoracyjne elementy architektoniczne. Kowalstwo artystyczne, cieszące się rosnącym zainteresowaniem, znajduje odbiorców zarówno wśród mieszkańców regionu, jak i turystów, którzy doceniają unikatowość i jakość ręcznie wykonywanych przedmiotów.

Perspektywy na przyszłość

Przyszłość kowalstwa w powiecie gliwickim wydaje się związana przede wszystkim z rzemiosłem artystycznym. W dobie masowej produkcji, ręcznie wytwarzane przedmioty zyskują na wartości jako wyraz indywidualności i tradycji. Kowale specjalizujący się w tworzeniu unikatowych, artystycznych wyrobów metalowych, mają szansę na dalszy rozwój, zwłaszcza w kontekście rosnącego zainteresowania architekturą i wystrojem wnętrz w stylu industrialnym.

Ważnym czynnikiem w przyszłości kowalstwa może być również wzrost świadomości ekologicznej i zainteresowanie zrównoważonym stylem życia. Ręcznie wykonywane przedmioty, które często powstają z recyklingowanych materiałów metalowych, wpisują się w ten trend i mogą przyciągać klientów poszukujących trwałych, ekologicznych rozwiązań.

Kowalstwo jako część dziedzictwa kulturowego

Kowalstwo w powiecie gliwickim, choć zmieniło swoje oblicze na przestrzeni lat, nadal pozostaje ważnym elementem dziedzictwa kulturowego regionu. Tradycje kowalskie są pielęgnowane w ramach lokalnych inicjatyw, takich jak festiwale rzemiosła, warsztaty dla młodzieży czy wystawy historyczne. Przykłady dawnych wyrobów kowalskich można znaleźć w lokalnych muzeach i skansenach, które dokumentują historię tego rzemiosła na Górnym Śląsku.

Kowalstwo w powiecie gliwickim, choć przeszło wiele przemian, wciąż pozostaje żywe i stanowi ważną część lokalnej kultury. Jego przyszłość związana jest przede wszystkim z rzemiosłem artystycznym, które, dzięki unikatowym wyrobom, ma szansę na dalszy rozwój. W kontekście rosnącego zainteresowania rękodziełem oraz potrzebą zachowania dziedzictwa kulturowego, kowalstwo może nadal odgrywać ważną rolę w życiu społecznym i gospodarczym regionu.


[1] G. Przybył, „Dział etnografii”[w]Rocznik Muzeum w Gliwicach t.1, s.63-65

Badania nad dziejami Gliwic na tle dziejów Śląska i Polski

5/5 - (2 votes)

Zaczynając rozdział wspominałem, iż w gliwickim muzeum badania naukowe są niezależnie prowadzone przez trzy różne komórki. Kolejnym działem po archeologii, który prowadzi badania naukowe jest dział historii. W okresie przedwojennym oprócz zabytków archeologicznych gromadził on wszelkie niemieckie pamiątki dotyczące przeszłości miasta Gliwic i powiatu gliwickiego, szczególnie z okresu z wojen 1870 roku i I wojny światowej. Wśród pamiątek historycznych napływajacych do muzeum z miejscowości powiatu gliwickiego, zamieszkanych przez ludność polską znajdowały się liczne polonica[1].

Po 1945 roku polscy pracownicy muzeum wydobyli z piwnic muzeum cenne eksponaty świadczące o polskości Ziemi Gliwickiej. Należy tu wymienić przedmioty takie jak: skrzynie cechów gliwickich, puchary cechowe, czy talerze cynowe opatrzone w polskie inskrypcje. Uratowane zabytki miały unikatową wartość i stanowiły zalążek przyszłego zbioru historycznego muzeum. Po wojnie zaczęły napływać pojedyncze eksponaty, wyszukiwane przez byłych działaczy narodowych, były to przeważnie książki, fotografie, stare czasopisma.

W 1950 roku Artur Aulich przekazał muzeum ciekawy zbiór dokumentów, czasopism i fotografii, głównie z okresu międzywojennego. Akcja gromadzenia zbiorów historycznych posunęła się poważnie naprzód dopiero w 1959 roku z chwilą utworzenia Działu Historii. Na pomieszczenie działu historii przeznaczono zrekonstruowany Zamek Piastowski. Od tego czasu nawiązano intensywną akcję zbieracką, objęto nią zarówno miasto jak i powiat. Nawiązano kontakty z byłymi działaczami narodowymi, a także z miejscową ludnością w gliwickich wsiach. Starania takie przyniosły poważne zwiększenie zbiorów.

Do roku 1954 zgromadzono 190 eksponatów, a w roku 1957 ilość zabytków zwiększyła się do 283 pozycji. Po utworzeniu działu historii stan eksponatów zamykał się liczbą 640 pozycji. Na dzień 31-12-1995 zbiory działu historii liczyły 13 550 sztuk. Dział prowadzi księgi : inwentarzową muzealiów i ruchu muzealiów, katalog kartkowy zbiorów oraz inwentarz fotograficzny.

Prace inwentarzowe i katalogowe prowadzi się na bieżąco, a karty wcześniej opracowane uzupełnia  się w miarę pogłębiania wiedzy i uzyskiwania nowych danych na temat eksponatu. Wśród zbiorów historycznych znaczną część stanowią pamiątki związane z okresem powstań śląskich i plebiscytu. Badania z zakresu historii w okresie powojennym podjęto dopiero w 1959 roku.

Do tej pory prace badawcze miały wyłącznie cel użytkowy, chodziło o dostarczenie działaczom społecznym i nauczycielom materiałów do historii ziemi gliwickiej. Pierwsze ściślejsze badania przeprowadzono nad zagadnieniem „Polska działalność kulturalno-oświatowa na terenie Gliwic w okresie międzywojennym” W związku z tym poza badaniami archiwalnymi i bibliotecznymi przeprowadzono wywiady z żyjącymi działaczami polskimi z tego okresu. Następnie, w związku z opracowywaniem scenariusza wystawy stałej pt.: „Dzieje Ziemi Gliwickiej XII-XX wiek” otwartej w Zamku Piastowskim 27.01.1960, podjęto szeroko zakrojone badania nad dziejami Gliwic na tle dziejów Śląska i Polski.[2]


[1] M. Lipowicz Polonica w zbiorach historycznych gliwickiego muzeum, w: „15-sto lecie działalności Muzeum w Gliwicach 1945-1960”, Gliwice 1961, s. 33

[2] E. Piotrowska-Andruszków, „Dział historii”, s. 69-71

Okres kultury łużyckiej na Śląsku

5/5 - (2 votes)

Na szczególną uwagę zasługują odkryte tam wyrobu z brązu i żelaza wyróżniające się wysoką ornamentyką, różnorodnością typów i odmian. Elementy te wnoszą wiele nowych elementów w poznanie schyłkowego okresu kultury łużyckiej na Śląsku. Interesujące zabytki zdobyto na cmentarzysku dobrodzieńskim w Świbiu. Nekropolia te pochodziła ze schyłkowego okresu wpływów prowincjonalno-rzymskich. Badania rozpoczęto tam w 1964 roku, a zakończono w 1966. Do ciekawych egzemplarzy jakie tam znaleziono należą: gliniane i żelazne groty oszczepów, brązowe zapinki i sprzączki, różnego rodzaju wisiory oraz wyroby ze szkła. Ciekawy zbiór zabytków, głównie ceramicznych, odkryto na grodzisku średniowiecznym w Pławniowicach. Należą do nich dzbany bogato zdobione, i polewane różnymi kolorowymi farbami, misy i kafle. Równie ciekawy i bogaty zbiór średniowiecznych został znaleziony podczas badań podziemi ratusz w Gliwicach. Spośród nich wyróżnić należy bogato zdobione naczynia[1].

Wyżej wymienione badania były prowadzone przez dział archeologii gliwickiego muzeum. Ponadto na terenie powiatu gliwickiego były przeprowadzone prace przez archeologów niezwiązanych z gliwicką placówką. Badania na naszym terenie przeprowadzali badacze m.in. z Muzeum Górnośląskiego w Bytomiu, Katedry Archeologii Uniwersytetu Wrocławskiego, Katedry Archeologii Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Pracownicy działu brali udział w pracach badawczych poza terenem działania gliwickiego muzeum.

Do najważniejszych należą badania w neolitycznej osadzie kultury pucharów lejkowatych w Rakowie, które mgr Węgrzykowa przeprowadziła wspólnie z pracownikami Muzeum w Opolu, badania przeprowadzone przez mgr Herebendową na dziedzińcu zamku w Ogrodzieńcu oraz penetracje w osadzie neolitycznej w Wojnowicach przeprowadzone przez mgr Tomczaka.[2]

Równocześnie prowadzono terenowe badania powierzchniowe, których celem była weryfikacja stanowisk i odkrywanie nowych obiektów. Systematycznie kontrolowano wszelkie prace ziemne na terenie Gliwic i okolic. Prowadzono nadzór archeologiczny nad wieloma budowlami. Pracownicy działu brali udział w zespołowych penetracjach terenowych organizowanych przez Wojewódzkiego Konserwatora ds. Zabytków Archeologicznych i Komisję Archeologiczną przy Śląskim Instytucie Naukowym w Katowicach. Koszty związane z wszystkimi pracami pokrywane były ze środków Muzeum w Gliwicach dużą ich część pokrywało również Towarzystwo Przyjaciół Gliwic. Większość zbiorów i stanowisk archeologicznych została naukowo opracowana i opublikowana bądź w całościowych ujęciach, bądź w formie sprawozdań. Uwzględniono je również w pracach monograficznych dotyczących kultur lub okresów na Śląsku.[3]

Poniżej przedstawiam zestawienie najważniejszych badań prowadzonych przez dział archeologii.

Badania archeologiczne prowadzone na gliwickiej starówce(1958-1981), badania wykopaliskowe na osadzie kultury łużyckiej w Pławniowicach (1961r.), badania wykopaliskowe na cmentarzysku kultury łużyckiej z wczesnego okresu żelaza w Świbiu(stanowisko 16) (1961- do dziś), badania sondażowe na stanowisku kultury ceramiki sznurkowej(1972-1977).

W 1983 roku w związku z odbudową zamku podjęto badania w Toszku, kontynuowane w 1984 i 1985. Miały one na celu odkrycie pierwotnych zarysów murów i samej budowli. W 1988 i 1989 przeprowadzono prace wykopaliskowe na grodzisku średniowiecznym w Pławniowicach. W 1999 robione były prace sondażowe na cmentarzysku kultury łużyckiej w Wilkowiczkach. W 1990 przeprowadzono badania weryfikacyjno sondażowe 19 grodzisk średniowiecznych w powiecie gliwickim. W 1993 prowadzone były archeologiczno-architektoniczne badania sondażowe w starym kościele św. Bartłomieja i na wzniesieniu przykościelnym w Gliwicach.[4]

Na dzień dzisiejszy najważniejszym z badań naukowych są wykopaliska prowadzone na Cmentarzysku Kultury Łużyckiej z Okresu Halsztackiego w Świbiu/k Gliwic. Znajdują się one na północ od wsi Świbie, na piaszczystej wydmie porośniętej sosnowym lasem. Zajmują obszar około 1 hektara i należą do cmentarzysk o mieszanym obrządku grzebalnym.

Badania na tym obiekcie trwają od 1990 i do dnia dzisiejszego nie zostały zakończone. W niniejszej pracy zaprezentuję stan tychże prac na dzień 31-grudnia 1995 roku. W tym właśnie dniu został zakończony jeden z wielu etapów prac na cmentarzysku. Do tego czasu przeprowadzono eksplorację 537 grobów o charakterze szkieletowym i ciałopalnym. W 1995 roku zbadano 20 różnych pochówków znajdujących się na północno-wschodniej części cmentarzyska. Pracami badawczymi kierowała mgr Halina Wojciechowska, a finansowane były one ze środków Wojewódzkiego konserwatora Zabytków Archeologicznych w Katowicach[5].


[1] Halina Wojciechowska, Dział Archeologii Muzeum w Gliwicach, [W] Rocznik Muzeum w Gliwicach t. I, s.43-53

[2] Tamże, s. 53-54

[3] Tamże, s. 54

[4] Tamże s. 48

[5] Halina Wojciechowska, Wyniki badań na cmentarzysku kultury łużyckiej z okresu halsztyckiego w Świbiu, woj. katowickie,[w] Rocznik Muzeum w Gliwicach t.VI, s.217