Zgodnie z koncepcją niniejszego rozdziału, w tym miejscu przedstawię jedno z ważniejszych badań przeprowadzonych przez dział etnografii. W tym celu wybrałem typowo etnograficzne badanie terenowe. Uważam, że jest ono jednym z ciekawszych badań do jakich dotarłem podczas analiz. Zostało przeprowadzone przez mgr Krystynę Kaczko, w latach dziewięćdziesiątych na terenie wsi Sierakowice, w powiecie gliwickim.
Jeszcze na przełomie XIX i XX wieku wierzenia i praktyki wnikały głęboko w każdą dziedzinę życia podgliwickich wsi. Nie rozumiejąc przyczyn powstawania różnych zjawisk, ludzie wyjaśniali je po swojemu. Niektóre z tych powiązań, chociaż oparte na słusznej obserwacji, interpretowano nieracjonalnie, a większość z nich nie posiada żadnych sensownych podstaw.
Przepowiednie o przedmiotowym uzasadnieniu dotyczą przede wszystkim przewidywania pogody z wyglądu słońca, księżyca, gwiazd, a także zachowania się zwierząt oraz kwitnienia roślin.
Zabiegi irracjonalne dotyczyły zabezpieczenia człowieka, zwierząt domowych i plonów, przed złymi wpływami. Badania nad tradycyjnymi wierzeniami wróżbami i magią, zostały przeprowadzone w Sierakowicach. Miały one formę wywiadu z kilkunastoma informatorami w wieku około 60 lat. Ponadto obserwacja młodszego pokolenia w przeprowadzania wywiadów ze starszymi , rzuciła pewne światło na to zagadnienie. Niektórzy ze starszych respondentów przekazywali wiadomości jako spuściznę po ojcach, dodając że „sami nie uznają tych zabobonów”, lecz jeszcze ich ojcowie głęboko w nie wierzyli i je stosowali.
Do dziś są we wsi ludzie, którzy w „to” wierzą W niektórych wypowiedziach przebijała nutka gloryfikacji dawnych czasów i starych ludzi, mądrzejszych niż współcześnie nam żyjący. Proces zanikania tradycyjnych wierzeń i praktyk magicznych zaczął się w Sierakowicach na początku XX wieku. Przyczynił się do tego rozwój gospodarczy, a co za tym idzie praca w przemyśle, kontakty z miastem, a przede wszystkim wiedza zdobywana w szkołach. Obecnie większość młodych ludzi pracuje w gliwickich zakładach i firmach, gdzie styka się z ludźmi z różnych środowisk i regionów. Ma to duży wpływ na kształtowanie się ich światopoglądu, na ustosunkowanie się do tego co przekazują im rodzice. Tych młodych ludzi, którzy pracują nadal wyłącznie na gospodarstwie, cechuje większe przywiązanie do tradycji, a nawet kultywowanie starych irracjonalnych wierzeń i praktyk.
Już w życiu wszystkich ludów prymitywnych, dużą rolę odgrywała przyroda. Pewne relikty kultu różnych zjawisk przyrodniczych, zachowały się do dnia dzisiejszego w wierzeniach starych mieszkańców Sierakowic. Silne wrażenie wywierał przede wszystkim księżyc, zwany „miesiączkiem”. Według respondentów bardzo złym objawem były zaćmienia księżyca i słońca. Jeżeli zdarzało się takowe, było traktowane jako złowróżbny znak.
Szereg wierzeń wiąże się z wiatrem. Starzy ludzie twierdzą, że powstaje on, gdy Meluzyna („lokalny” upiór) zaczyna latać i powiewać suknią. Mówiono, że zawsze gdy wieje silny wiatr zwiastuje to coś złego. Może to być grad, pożar, powódź. Przyczyna wiatru mógł być również samobójca.
Za żywicielkę była uważania ziemia, z nią związane jest wiele wierzeń, była ona przedmiotem szczególnego kultu.
Magiczną moc przypisywano także wodzie. Znane były miejsce kultu wody. Na przykład w Studzionce koło Ujazdu jest źródło, którego woda, według starszych informatorów ma uzdrawiające właściwości.
Sporo z dawnych zabobonów jest ma związek z florą. Pnie drzew obwiązywano słomą, co miało zapewniać obfite kwitnienie. Aby zboża dobrze rodziły, (do dnia dzisiejszego) na polach ustawia się krzyże z palm, które poświecone zostały podczas obchodów Niedzieli Palmowej.
Stosunkowo niewiele zebrano wierzeń dotyczących zwierząt. Najwięcej z nich dotyczyło kukułki. Sądzono, że ma ona zdolność przemieniania się w jastrzębia, ponadto przypisywano jej umiejętność przewidywanie przyszłości.
Sporo przepowiedni, wróżb i zabiegów wiąże się z życiem człowieka, jego powodzeniem od kolebki, aż do śmierci. Już nowonarodzonemu dziecku dawano nić, aby długo żyło. W dniu ukończenia pierwszego roku życia podsuwało się dziecku książkę, pieniądze i chleb. Od tego co chwyci młody człowiek, zależało jak potoczą się jego dalsze życiowe losy.
Bardzo ciekawym zjawiskiem w Sierakowicach jest fakt, iż niektórzy z mieszkańców po dziś dzień, wierzą, że wśród kobiet mieszkających we wsi znajduje się kilka czarownic.
Z innych magicznych zabiegów badani mieszkańcy Sierakowic wymieniali między innymi ściąganie osoby będącej daleko, za pomocą nakłuwania je fotografii igłą, dawanie do wypicia „czegoś mocniejszego” chłopcu, na którego dziewczyna chciała rzucić urok.
Czary można „odmówić”, „odczynić” lub „odżegnać”. Żyją jeszcze we wsi kobiety, które potrafią „zdejmować” czary.
Wierzenia i zabiegi magiczne, jakie do dziś zachowały się w Sierakowicach należą już do zanikających. Praktykuje je wprawdzie do dnia dzisiejszego część społeczności, ale są to przeważnie ludzie starsi, którzy całe życie spędzili w Sierakowicach, pracując głównie na roli. Jeżeli chodzi o młodych, to bardziej przywiązane do tradycji są kobiety, zwłaszcza te, które miały mało kontaktu ze światem, a w domu rodzinnym stykały się z szeregiem zabiegów i praktyk magicznych.[1]
W niniejszym rozdziale przybliżyłem ogólna charakterystykę badań przeprowadzonych przez pracowników muzeum, na przestrzeni analizowanego okresu. Ponadto chciałem zaprezentować te studia, które w moim mniemaniu mogą uchodzić za najbardziej znaczące w zbiorze wszystkich najważniejszych badań jakie zostały przeprowadzone w gliwickiej placówce. Pomimo tego, że siedziba główna placówki znajduje się w Willi Caro, to od „niepamiętnych” czasów muzeum zawsze kojarzono z „Zameczkiem Piastowskim”. Jest on swoistym symbolem miasta, dlatego w dalszej części pracy postanowiłem skoncentrować się na miejscu i roli Zamku Piastowskiego w Gliwicach.
[1] K. Kaczko, „Badania nad tradycyjnymi wierzeniami, wróżbami i magią w Sierakowicach, powiat gliwicki” [w] „Zeszyty gliwickie” t.1, s. 65-73
Polecamy prace licencjackie - pomoc, wskazówki w pisaniu własnej pracy licencjackiej.