Księstwo Cieszyńskie. Statystyka narodowości i wyznań

5/5 - (4 votes)

Śląsk austriacki zamieszkują Niemcy, Polacy, Czesi. Ze względu na pomieszanie żywiołów narodowościowych, których siła gospodarcza nie jest jednakową, procentowy wzrost lub ubytek polskiej narodowości posiada w skutkach wielkie znaczenie. Biorąc pod uwagę rozmieszczenie poszczególnych narodowości, można Śląsk austriacki podzielić na dwie części, mniej więcej narodowościowo sobie odpowiadające. Śląsk Opawski jest zamieszkany przeważnie przez Niemców (75-2%)> Śląsk Cieszyński przez Polaków (60-9%).

Według ostatniego spisu ludności przyznało się do narodowości polskiej na Śląsku austriackim 220.472, tj. 33’21%-Poniżej zamieszczona tabela zawiera spis z ostatnich dwu dziesięcioleci:

1890    1900    %       Wzrost %
Niemcy 281.155 Niemcy 296.571 44*68 5-97
Czesi 129.814 Czesi 146.265 2204 11-24
Polacy 178.114 Polacy 220.472 33-21 23-74
inni    59      inni    432 0*08

*] Odpowiednich, dat z r. 1900 nie mamy pod ręką.

Przyrost największy posiada ludność polska, która jeszcze przy spisie w r. 1880 liczyła 155.887. Na wzrost jej w ostatnim dziesięcioleciu złożyła się emigracja galicyjska i większe uświadomienie narodowe, co jest bardzo charakterystycznym dla przyrostu naturalnego ludności polskiej na Śląsku.

Na Śląsku Cieszyńskim było według spisu ostatniego 361.015 ludności, w porównaniu z rokiem 1890 przyrost wynosi 78.231, czyli 21*6% ludności. Następujące zestawienie poucza o procentowym rozdziale ludności Ks. Cieszyńskiego według narodowości:

1890
Niemcy    31.714
Czesi    73.897
Polacy    177.418
inni    45
1900 Niemcy 56.240 Czesi 85.553 Polacy 218.869 inni 353

15-2 23-7 60-9

Wzrost % 25-7 13-8 18’9

Podczas gdy ludność polska wykazuje na całym Śląsku największy przyrost, to jednak w samym Ks. Cieszyńskim musiała pod tym względem znacznie ustąpić ludności niemieckiej. Jest to objaw smutny. Zapewne przy większym uświadomieniu narodowym masy ludowej, procent przyrostu musiałby wypaść na naszą korzyść. Cały przyrost ludności polskiej w Ks. Cieszyńskim w ostatnim dziesięcioleciu wynosił 41.451 głów. Gdyby to był naturalny przyrost, przedstawiałby się wcale korzystnie. Niestety, tak nie jest.
*] Prof. Fr. Bujak: Galicja. Tom I. str. 66.

Jak już w poprzednim rozdziale wykazano, w czasie między r. 1890—1900 osiadło ludności napływowej w samym powiecie frysztackim 21.570. A jest to ludność z małymi wyjątkami polska, przybyła z Galicji, skąd emigrując w świat za chlebem, napływała masowo do kopalń, położonych w tymże powiecie. Sąd powyższy stwierdza ta okoliczność, że w ostatnim dziesięcioleciu emigranci z Galicji na Śląsk austr., Morawy i Bukowinę (żydzi) stanowili 5% a przybyli oni tam w większości po roku 1890*). Dodać należy i to, że w ostatnim dziesięcioleciu w Bielsku osiadło 1.200 nowych przybyszów, również w większości polskich robotników, szukających pracy w licznych fabrykach i pracowniach tkackich.

Można za tym bez przesady przyjąć, że około 20.000 przyrostu polskiej ludności między rokiem 1890-1900, to żywioł napływowy. Naturalny przyrost polskiej ludności wynosi 9%, dokładnie 9-81%. Jest to za tym przyrost, który pozostawia nas daleko w tyle za Niemcami i Czechami. Nie da się zaprzeczyć, że i Niemcy i Czesi również w swym przyroście mają ludność napływową, zwłaszcza Niemcy, których przybyło w tym czasie aż 25’7%-U Czechów ludność napływową sprowadzić można do licznych zresztą jednostek inteligentnych, jak inżynierów, urzędników, budowniczych, sztygarów kopalnianych itd., ludność robocza czeska napływowa jest nieliczną do dziś jeszcze. Prawda, w niejednej osadzie, zwłaszcza w Zagłębiu, Czesi wykazują znaczny przyrost lub bardzo poważny procent, ale tu działały inne siły bardziej rozrodcze, niźli… napływ i przyrost naturalny.

Dla ludności polskiej Ks. Cieszyńskiego jest to objaw smutny, iż przyrost naturalny ostatnich lat dziesięciu (do r. 1900) okazał się tak niskim. Przyczyn tego zjawiska szukać należy wyłącznie w małym uświadomieniu narodowym a potężnej przewadze gospodarczej i kulturalnej Niemców i Czechów, a nie w małym naturalnym wzroście ludności naszej. Wielmożna potęga niemieckiego kapitału i wpływy czeskiej burżuazji ściskają żelaznym pierścieniem ubogą gospodarczo-kulturalnie ludność polską i stwarzają wśród niej atmosferę, w której indyferentyzm narodowy wysusza dusze, a renegaci obficie się lęgną…

Rozmieszczenie narodowości w powiatach nie jest równo-mierne. Najmniejszy procent ludności polskiej wykazuje południowo-zachodni kąt kraju, Frydeckie. Uwidacznia to następujące zestawienie:
Powiat    Kok 1890    1900    Przyrost %
bielski    Niemcy 22.806    27.317    16-5
Czesi 677    500    —35’4
Polacy 60.941    62.854    3-4
cieszyński    Niemcy 13.436    17.689    24-04
Czesi 46.215    49.499    7.4
Polacy 65.779    72.176    8.5
frysztacki    Niemcy 5.472    11.234    60-1
••    Czesi 27.005    35.554    24-04
»    Polacy 50.698    83.839    39.5

W roku 1904 1 stycznia do powiatu frydeckiego przyłączono okręg sądowy polsko-ostrawski. Rozmieszczenie narodowości w Księstwie z uwzględnieniem powiatu frydeckiego przedstawia się następująco:

Powiat     Niemcy     %      Czesi    %    Polacy %
bielski   .   .   27.317     30-17       500    62.854 69*83
cieszyński . 13.356 14-60 5.406 5’93 69.994 79″41 frysztacki . 8.279 9*22 9.714 10.83 71.727 80*38 frydecki .   .    7.288      7*85   69.933   75-31   14.294 15*39

Aczkolwiek procent ludności polskiej w niejednym powiecie jest stanowczo przeważający, to ludność na polu kulturalnym jest bardzo upośledzoną. Np. szkolnictwo. Szkoły polskie są w ogóle najgorsze, bo najniżej zorganizowane, przeważnie jednoklasowe, jednak i liczba tych nie odpowiada procentowi ludności polskiej. W powiecie frysztackim szkół z polskim językiem wykładowym jest 29 czyli 56*86%, a ludność wynosi 80*38%, w powiecie cieszyńskim liczba szkół odpowiada wprawdzie procentowi ludności – szkół 68, tj. 80% – ale są to szkoły przeważnie jednoklasowe; w powiecie frydeckim istnieje na 14.294 ludności jedna szkoła, tj. 1*09% na 15*39% ludności. Brak szkół polskich, a zarazem liczne obconarodowe nie mogą wpłynąć na rozwój i pogłębienie świadomości narodowej w naszym ludzie.

Ludność niemiecka, najbardziej przemysłowa i urzędnicza, koncentruje się głównie w miastach. W czterech miastach powyżej 10.000 ludności*) ludność niemiecka stanowi 39*16 procent. Ludność niemiecka stara się utrzymać niemiecki charakter miast, zagarnia każdy przejaw rządów w swoje ręce, utrwala placówki, stawia nowe gmachy szkolne, pomnaża stan urzędniczy, skupia kupiecki i czyni zależną od siebie uboższą ludność polską. Położenie tej ostatniej jest trudne i smutne. Żyje w warunkach najgorszych, stanowiąc bezdomny proletariat lub sąsiadujące z nim drobnomieszczaństwo; jednostki, co więcej, dziesiątki, setki całe, niemczą się. Wystarczy przejść ulice Bielska, Cieszyna, Frysztatu i odczytać napisy na sklepach i pracowniach. Wczorajsze rodziny polskie dzisiaj na wskroś niemieckie, jak Urbanitzky, Zawadzky, Konczakowski, Bukowski, Pogrobinsky, Stokłosa.

W czterech miastach Ks. Cieszyńskiego ludność polska stanowi pokaźny procent, 34-12. I tylko przewaga niemieckiego kapitału stwarza dzisiejszy wygląd niemiecki miast śląskich, w których 22.538 przyznało się do narodowości polskiej a drugie dwadzieścia włada polskim językiem, ale już nie myśl1 i nie czuje po polsku. Owe cztery miasta liczyły w r. 1900 65.760 mieszkańców, w tym Czechów 17.369 czyli 26.410/o, przeważnie w Polskiej Ostrawie, której czeskość tkwi korzeniami w tysiącach galicyjskich emigrantów.

*) Dla liczby mieszkańców zaliczam ta miasteczko górnicze Kar¬wi n ę, liczącą 14.326 ludności.

**) Ustroń, „Wisła, Dąbrowa, Łazy, Orłowa, Gruszów, Micbałkowice, Pietwałd, Radwanice, Rycbwałd, Szonychel, Frydek; najmniej liczy Dąbrowa (4.327), najwięcej Frydek (9.037).

W 12 miejscowościach powyżej 4000 ludności, ludność polska liczy więcej niż połowę, 55.64%, czeska 30-22%, niemiecka 14-18%- Miejscowości te leżą przeważnie w zagłębiu. Mimo tak widocznej przewagi ludność polska jest również po macoszemu traktowaną. Zaledwie trzy z 12 gmin posiada wydziały polskie; reszta – niemieckie lub niemiecko-czeskie. Upośledzenie najlepiej przedstawia szkolnictwo.

Jeśli szkoły utrakwistyczne będziemy uważali za niemieckie, wówczas – według sprawozdania Rady szkolnej krajowej za rok 1905/6 – w powyższych 12 miejscowościach przypadnie szkół niemieckich 15 czyli 45*46%, czeskich 8 czyli 24.24%, polskich 10, czyli 30-30%. – Upośledzenie ludności polskiej wystąpi plastyczniej, jeśli się porówna procent ludności czterech miast i wspomnianych 12 miejscowości z liczbą szkół ludowych.

Ludność polska wynosiła tu 46-28%, czeska 27-18%, niemiecka 26-54%. Szkół ludowych polskich było w r. 1905/6 14 czyli 22-22%, czeskich 17 czyli 26-99%, niemieckich 32 czyli 50*79%!
Obecnie stosunek szkół do ludności przesunął się na szkodę ludności polskiej. W ostatnich latach po r. 1905/6 zutrakwizowano 4 szkoły polskie w Karwinie, które w powyższym zestawieniu uważane są jeszcze za polskie.

Ludność Śląska austriackiego pod względem wyznaniowym dzieli się na trzy grupy: rzymsko-katolików, ewangelików i żydów. Według spisu z r. 1900 było na Śląsku:
rzymsko-katolików   .   .   .    576.497    tj.    8473%
ewangelików        91.741    „    13*48 „
mojżeszowego        11.988    „    1*76 „
inni        36
w Ks. Cieszyńskim było w tym czasie:
rzymsko-katolików   .   .   .   258.624   tj. 75-24%
ewangelików        78.522    „ 22-80,,
mojżeszowego        6.538    „     1*95 „

Ludność obu wyznań jest nierównomiernie po całym Ks. cieszyńskim rozmieszczona. W powiecie bielskim*) rzymsko-katolicy stanowią 61-57% (46.542),ewangelicy 36’49% (27.580), mojżeszowego wyznania 1,94% (1.470). W powiecie cieszyńskim było 67-43% (89.527) rzymsko-katolików, ewangelików 30’78% (40.922). Żydzi mieszkają głównie w miastach, gdzie było ich w r. 1900 76-61%.

Ze stosunku, jaki zachodzi między wyznaniami rzymsko-katolickim i ewangelickim a poczuwaniem się do narodowości polskiej, stwierdzić należy, iż ludność ewangielickiego wyznania bardziej czuje po polsku i przeważnie do polskiej zalicza się narodowości. Różne wpływy, historia nie dziesiątków, ale całych setek lat, złożyła się na to.

*) Ludność obliczyłem w obu.powiatach według tych rozmiarów, jakie miały w dniu spisu.
**) „Ewangelicy i sprawa narodowa na Śląsku. Odpowiedź na art. Gwiazdki cieszyńskiej z 20 października 1883″. Cieszyn 1883. Autorem jest ks. Franciszek Michejda, pastor w Nawsiu.

Od czasów Reformacji **) znajdują się w chatach ewangelickich wieśniaków, a to nie tu i ówdzie, ale prawie w każdej chacie, Pismo św. w wybornym, klasycznym przekładzie z 16-go stulecia, Kazania Samuela Dombrowskiego, Grzegorza z Żarnowca, Mikołaja Reja, Marcina Lutra w przekładzie Hieronima Małeckiego, wszystkie, pisane polszczyzną złotego wieku literatury polskiej. Ponieważ ewangelicy przez stulecia nie mieli publicznego nabożeństwa, więc te książki były pilnie, z niesłychaną miłością i gorliwością czytane. Stąd od dawna pośród ewangelików byli nauczyciele i prości wieśniacy, mówiący i piszący stosunkowo piękną polszczyzną. Stąd, odkąd ewangelikom po wydaniu patentu tolerancji przez cesarza Józefa II było wolno stawiać kościoły i szkoły, odprawiały się u nich nabożeństwa, odbywała się nauka w szkole – po polsku, kiedy w szkołach katolickich uczono jeszcze po czesku, a nauczyciele katoliccy pisali jedynie po czesku”.

Stosunki takie utrzymały się do dziś. W powiecie cieszyńskim i frydeckim istnieją osady, liczące, według spisu, większość czeską. Zestawienie wyznań z narodowością wykazuje, iż katolicy uważają się za Czechów, ewangelicy za Polaków, co więcej, liczba katolików nakrywa się nieraz liczbą Czechów.
Błędowice Średnie    rzymsko-kat. Czesi    ewang.    Polacy    Niemcy.

611 588    196    212    7
Szonów    .  .   . .    .   2.430 2.606    506    294    49
Dobracice .   .  . .    691 691    83    74    9
Toszonowice Dolne    563 466    160    252    11
Domasłowice Dolne    782 798    85    61    6
Błędowice Górne .    492 493    40    37    2
Ligotka Górna . .    .   1.193 1.189    10    9    ?
Zestawienie powyższe jest bardzo wymowne. W  powiecie frydeckim istnieje wiele osad, które  nie liczą ani  jednego ewangelika lub zaledwie kilku. W tych osadach nikt nie przyznał się do narodowości polskiej lub tylko kilku, tak, że liczba ewangelików zbiega się prawie z liczbą Polaków.
rzym.-kat. Czesi    ewang.    Polacy    Niemcy.
Kaniowice    .   . .    217 214    1    3    ?
Noszowice    .  . .    785 776    8    9    6
Prażma    .   .   . .    527 512    3    1    16
Raszkowice .  . .    .   1.170 1.166    5    4    13*)
*) Wyznania mojżeszowego jest 8.

Czeska szkoła i czeski kościół katolicki spełniły swoją misję. W ostatnich czasach w powiecie frydeckim zaczyna się budzić emancypacyjny ruch ludności polskiej. Podnoszą się osady, w których przebywa pewna liczba ewangelików, ci dopominają się polskich szkół, polskiego języka, katolicy, aczkolwiek mówią tym samym językiem, co ewangelicy, uważają się za Czechów.

W ślad za brakiem wyrobionego w sobie uświadomienia narodowego wśród polskiej ludności, idzie drugi bardzo charakterystyczny objaw na Śląsku, mianowicie pewna chwiejność statystyczna w zestawieniu liczby poszczególnych narodowości.

Wystarczy porównać ostatnie dwa spisy ludności w szeregu gmin, by się przekonać, jak raz gminy przyznawały się do czeskości, to znowu gwałtownie się jej zapierały. Mimo, iż w Ks. Cieszyńskim naliczono w r. 1900 60″9% polskiej ludności, to jednak spis ten przeprowadzono na naszą niekorzyść. Przyczyny tego są następujące.

Bogate kopalnie, wysoki przemysł górniczy ściągały od dawna czeską inteligencję na Śląsk, która w miarę jak liczniejsze zajmowała stanowiska społeczne, starała się zarazem o wpływ polityczny i narodowy. Wpływy trzeba było na czymś oprzeć. W gminach górniczych zagarniali czescy inżynierowie i urzędnicy rządy, wprowadzali język urzędowy czeski w miejsce polskiego, budowali szkoły czeskie, polskie zmieniali na czeskie. Za szkołą czeską szedł liczniejszy poczet nauczycieli czeskich, księży, a ludność miejscowa powoli ulegała wpływowi czeskiemu, język ojczysty zanieczyszczała czeskimi naleciałościami, dzieci w szkołach wynaradawiały się.

Kilka dziesiątków lat podobnej pracy w kraju, który w XIV wieku oderwano od całości ziem Królestwa polskiego i poddano pod obce wpływy, sprowadziło zupełny zamęt w poczuciu narodowym ludności śląskiej.

O tym, do jakiej narodowości należy ludność w gminach zachodniej części Księstwa, decydowały nie uświadomienie narodowe ludności, nie faktyczny stan rzeczy, ale agitacja, wpływ i presja czeskiej burżuazji.

Zrozumiałym jest, że z chwilą, kiedy na Śląsku obudził się emancypacyjny ruch w ludności polskiej, musiało przyjść do sporów i walk z ludnością czeską a raczej burżuazją czeską. Już przy spisach w latach 1880 i 1890 Czesi, rozporządzający liczną inteligencją, dokładali starań, by spisy wypadły na ich korzyść. A staraniom tym towarzyszyły środki, które niewiele miały wspólnego z kulturą.
W wielu gminach, gdzie między jednym spisem a drugim po-święcono nieco pracy uświadomieniu ludności, tam spis wypadł na korzyść ludności polskiej. W zaniedbanych miejscowościach działo się odwrotnie. Dowodem, iż spis urzędowy nie odpowiadał istocie rzeczy — następujące przykłady.

W gminie Szumbark wykazano w r. 1880 Polaków 17 a Czechów 697, w dziesięć lat później naliczono tam 3 Czechów a 887 Polaków. W Olbrachtowicach w r. 1880 ani jeden mieszkaniec nie przyznał się do narodowości polskiej, naliczono natomiast 1092 Czechów, w r. 1890 było wprost odwrotnie; naliczono 1079 ludności polskiej – Czecha ani jednego!

W zagłębiu przykładów podobnych jest znacznie więcej. W gminach Hermanice i Radwanice koło Polskiej Ostrawy zapisywano do katastru czeskiego całe kolon je górnicze, zamieszkane przez galicyjskich górników, przeważnie analfabetów. Nadużycia, popełnione tutaj, były tak rażące, że z polskiej strony wniesiono protest przeciw spisowi. Na skutek interpelacji w parlamencie przeprowadzono spis po raz drugi i wnet znalazło się w Radwanicach 377 Polaków więcej, w Herma-nicach 205, choć i ten spis pozostawiał wiele do życzenia. Przeprowadzali go czescy urzędnicy.

Nagły ubytek Polaków i wzrost Czechów w wielu gminach zagłębia mówi aż nadto wyraźnie, że spis ludności nie jest prawdziwym obrazem siły liczebnej poszczególnych narodowości.
Poniżej przytaczamy charakterystyczne zestawienie. W roku 1890 było w gminach:

Wniósł ją czeski socjalny demokrata Piotr Cingr.
Spis zaś z r. 1900 wykazał:
Polaków Czechów Dąbrowa .   .   .   3.004 (+2711)    565 (—1422) Małe Kończyce .   2.159 (+2025)    918 (—26) Orłowa ….   3.922 (+2938) 2.233 (+34) Dziećmorowice .   2.368 (+1638)    243 (—1010) Zabłocie   …     383 (+279)      610 (+30)

Cyfry powyższe są bardzo wymowne. Wykluczonym jest tak znaczny przyrost ludności polskiej a ubytek czeskiej. Jeśli przy poprzednich spisach naliczono wiele Czechów a przy ostatnim nastąpił spadek po ich stronie, to jest to wynikiem rozwijającego się ruchu emancypacyjnego wśród ludności polskiej, wobec którego dawne nadużycia nie dały się utrzymać.

Jeszcze jeden przykład. W Polskiej Ostrawie spis z r. 1900 wykazał 15.716 Czechów a tylko 2.116 Polaków. Polska Ostrawa, największa gmina w Ks. Cieszyńskim i najbardziej przemysłowa, składa się z rozlicznych koloni kopalnianych, rozsianych tuż obok kopalń. Cała emigracja ludu galicyjskiego w Ostrawskie jest najliczniejszą w Polskiej Ostrawie, gdzie ludności tubylczej jest bardzo niewiele. Nie przeszkadzało to jednak czeskim urzędnikom zapisywać robotnika galicyjskiego do katastru czeskiego. To bijące w oczy nadużycie zdemaskował mimo woli wrogi Polakom „Ostravsky Dennik” w nr. 186 z r. 1908, pisząc, że w Polskiej Ostrawie jest 34-65% analfabetów. Czesi analfabetów w Ks. Cieszyńskim prawie że zupełnie nie mają. Są to galicyjscy robotnicy, a 34-65% stanowi 6.514 ludności Polskiej Ostrawy. Przy spisie naliczono Polaków tylko 2.116. A gdzie ci, co umieją czytać i pisać?

Nie na tym jednak kończy się kwestia spisu. Po za zagłębiem podobne stosunki panowały przy spisie w całym powiecie frydeckim, zajmującym południowo-zachodnią część Ks. Cieszyńskiego.
Ze spisem łączy się kwestia, jakim językiem mówi ludność Śląska w zachodniej części kraju. Na tym tle rozgrywa się spór i walka czesko-polska na Śląsku. Należy się przeto przyjrzeć bliżej językowi ludności śląskiej. Miarodajnymi mogą tutaj być tylko prace uczonych językoznawców, którzy badali język ludności śląskiej, zamieszkałej na terytorium spornym-A prac takich nie brak i po jednej i po drugiej stronie.

Polecamy serwis prace dyplomowe - tysiące prac dyplomowych różnego rodzaju

Dodaj komentarz