Zainteresowanie najdawniejszymi dziejami regionu

5/5 - (4 votes)

Kolejny z rozdziałów pracy poświęciłem działalności naukowo-badawczej gliwickiej placówki. W długoletniej historii Muzeum w Gliwicach ten punkt statusowy był zawsze traktowany priorytetowo. Niestety nie jest możliwe, aby szczegółowo opisać wszystkie badania jakie przeprowadzono w muzeum, dlatego skoncentruję się na przybliżeniu tych najważniejszych.
Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że badania w gliwickim muzeum są niezależnie prowadzone przez trzy działy: archeologii, etnografii oraz historii.

Na początku przedstawię działania badawczo-naukowe przeprowadzane przez dział archeologii.

Zainteresowanie najdawniejszymi dziejami regionu i miasta można obserwować od XIX wieku. Odkryć archeologicznych dokonywano wtedy przypadkowo, przy robotach ziemnych i pracach polowych. Obiekty i wyposażenie zazwyczaj niszczono na miejscu znalezienia, a pozostała część zabytków trafiła do prywatnych kolekcji.

O znaleziskach archeologicznych informowano na łamach lokalnej prasy. W 1905 roku z chwilą utworzenia Muzeum w Gliwicach wiele przedmiotów, zwłaszcza kamiennych trafiło do tej placówki, poszarzając zbiory geologiczne i historyczne. W momencie powstania placówki posiadała ona w swoich zbiorach 1600 eksponatów.

W okresie międzywojennym na gliwickim terenie odkryto wiele stanowisk archeologicznych. Ponieważ w tym czasie muzeum nie zatrudniało archeologa, o znaleziskach informowano placówki w Bytomiu i Raciborzu. Z ramienia bytomskiego muzeum przeprowadzono pierwsze ratownicze wykopaliska w Łanach Wielkich, Łabędach-Przyszówce, Starej Kuźni, Świbiu i Ziemieńcicach. Archeolodzy z Bytomia przeprowadzili penetracje terenowe regionu gliwickiego, odnotowując ich efekty w archiwum działu. Wyniki badań były także publikowane w pismach fachowych. Na lata międzywojenne przypada również działalność Adama Skalnika, nauczyciela ze Strzelec Opolskich. Ten archeolog amator po przeniesieniu się w 1930 roku do Gliwic, odbywał częste wycieczki w teren odkrywając wiele nowych stanowisk. Interesował go głównie materiał krzemienny. Odkrył on dwa stanowiska mezolityczne w Dzierżnie oraz dzielnicach dzisiejszych Gliwic Sośnicy Szobiszowicach oraz Wójtowej Wsi. On też dokonał pierwszego naukowego opracowania materiałów archeologicznych znajdujących się w zbiorach Muzeum w Gliwicach.[1]

II wojna światowa, a zwłaszcza przełom 1944 i 1945 roku znacznie zdewastowały zbiory gliwickiego muzeum. Część z nich wywieziono, rozgrabiono lub zniszczono. Do uporządkowania zbiorów archeologicznych przystąpiono w 1946 roku kiedy to w ramach nowo otwartego Muzeum Miejskiego w Gliwicach utworzono dział archeologii. Bezpośrednio po otworzeniu dział nie posiadał fachowej obsady, sytuacja taka trwała do 1953 roku. Wtedy założono księgę inwentarzową nr 1, w którą wpisano zbiory poniemieckie. Obejmuje ona 1145 pozycji. Metryczki zostały przetłumaczone na język polski i opatrzono je numerami inwentarza. Zabytki oznakowano symbolem „GL” i nadano im sygnatury. Zbiory archeologiczne do 1945 pochodziły głównie z terenu Śląska i wschodnich rubieży Rzeszy Niemieckiej. Obejmowały zabytki z okresu schyłkowego paleolitu, mezolitu, epoki brązu i wczesnego okresu żelaza. W okresie powojennym stan liczbowy zbiorów wzrastał bardzo wolno. Główną przyczyną takiej sytuacji był brak funduszy na badania terenowe.

Dopiero od roku 1956 ilość zbiorów zaczęła systematycznie wzrastać, a to w związku z podjęciem badań terenowych związanych z przebudową gliwickiej starówki. Badania te były prowadzone przy ulicach Matejki i Pod Murami(zamek). Penetracje pod kierownictwem mgr Węgrzykowej miały charakter sondażowy, a ich celem było zbadanie średniowiecznych murów i śladów osadnictwa w tym okresie. Badania na starówce były kontynuowane również w późniejszych latach. W 1958 roku badano plebanię kościoła p.w. Wszystkich Świętych. W 1959 przeprowadzono badania przy ul. Ormowców.

San zbiorów archeologicznych na dzień 30 listopada 1960 roku wynosił 4200 pozycji, a w przeciągu następnych lat wzrósł do 39304 okazów. Taki przyrost umożliwiły badania wykopaliskowe prowadzone na stanowiskach archeologicznych w Świbiu, Wilkowiczkach, Pławniowicach, Rudnie, Toszku i Gliwicach. [2]

Wszystkie zabytki jakie wpływają do działu są rejestrowane w księgach inwentarzowych, zbiory z lat 1956-1969 w księdze nr 2, która obejmuje 363 pozycje. Od 1970 roku zbiory inwentaryzowane są w księdze nr 3. Do roku 1995 znajdowały się w niej 23 pozycje. Ponadto dział prowadzi: „księgę wpływów muzealiów, księgę ruchu muzealiów oraz naukowy katalog kartkowy muzealiów archeologicznych”[3]. Oprócz tego prowadzony jest inwentarz negatywów i katalog pozytywów.

Od 1956 roku dział stosuje nową sygnaturę muzealiów archeologicznych: :”MGI/nr inw./nr katalogu naukowego/rok”.

Dział posiada archiwum naukowe obejmujące dokumentację, materiały z badań terenowych prowadzonych w regionie gliwickim w okresie przed i po II wojnie światowej. Gromadzenie i badanie zbiorów jest ściśle związane z ich zabezpieczaniem i konserwacją. Po wojnie zorganizowano w muzeum pracownie konserwatorską, w której sklejano, rekonstruowano oraz konserwowano zbiory archeologiczne.

Do pracowni konserwatorskiej zbytki trafiają bezpośrednio po zakończeniu sezonu wykopaliskowego. Po zakonserwowaniu przekazywane są do działu gdzie wpisuje się je do inwentarza muzealiów archeologicznych. Następnie zostają one opracowane na kartach katalogu naukowego[4].

Charakteryzując gliwickie zbiory archeologiczne należy zauważyć, że najliczniej reprezentowana jest ceramika łużycka oraz średniowieczna i nowożytna. Spory procent zabytków stanowią wyroby krzemienne z okresu mezolitu i neolitu. Dużą wartość naukową przedstawiają większe zespoły zabytków kamiennych z mezolitu, odkryte na obszarze miejskim Gliwic w dzielnicach Sośnica, Szobiszowice i Wójtowa Wieś, a także neolityczne krzemienne i kamienne siekierki, toporki oraz motyki, znalezione na terenie Gliwic, powiatu gliwickiego i Śląska. Niemniej jednak najcenniejszymi zabytkami jakie zdobyto w okresie powojennym są przedmioty kultury łużyckiej z okresu halsztyckiego, które odkryto na birytualnym cmentarzysku w Świbiu. Badania rozpoczęto w 1961 roku. Z przerwami kontynuowano je w latach 1968-1969, 1976, 1983-do dnia dzisiejszego. Pracami kierowała mgr Węgrzykowa (do 1970 roku) oraz mgr Wojciechowska (do dnia dzisiejszego).


[1] Halina Wojciechowska, Dział Archeologii Muzeum w Gliwicach, [W] Rocznik Muzeum w Gliwicach t. I, s.41

[2] Tamże, s.42

[3] Tamże, s.42

[4] Tamże, s.42

Zamek Piastowski w Gliwicach

5/5 - (4 votes)

Po roku 1561 Cetrycz rozbudowuje dwór, wtedy to zamek traci częściowo swój gotycki styl. W roku 1569 Gliwice wraz z zamkiem wykupują mieszczanie.[1]

Z tego czasu pochodzi dokument, tzw. urbarz, na podstawie którego dowiadujemy się o wyglądzie ówczesnego zamku. Obiekt zamkowy położony był po wewnętrznej stronie obwarowań, z boku bezpośrednio do murów miejskich przylegały komnaty. Obwarowania wykonane były w postaci niewysokiego i stosunkowo krótkiego parkanu „obrzuconego” gliną. W dalszej części znajdował się budynek mieszkalny zamku z murem wyprowadzonym do wysokość piwnic, około „3 lub 4” łokci ponad powierzchnię ziemi. Mur miejski został tu wykorzystany jako jedna ze ścian budynku. Nad piwnicą znajdowała się jedna bardzo duża komnata, której okna wychodziły na niewielki dziedziniec.

Obok niej, przy murze miejskim usytuowane były dwie mniejsze izby. Koło jednej z tych izb znajdowała się sypialnia, której okna stanowiły otwory wybite w murze miejskim. Nad tą kondygnacją był usytuowany spichlerz do przechowywania zboża. Po wewnętrznej stronie muru miejskiego mieścił się drewniany ganek ciągnący się, aż do przedzamcza. Na dziedzińcu znajdował się przyległy do zamku drewniany budynek, w którym była jedna izba i kuchnia. Po drugiej stronie podwórca, na wschodnim skrzydle, mieściła się stajnia na 12 koni, a nad nią pomieszczenie na siano. Wszystkie wyżej opisane budynki pokryte były gontami. Z trzech stron, bezpośrednio przy zamku stały domy miejskie, zbudowane za czasów Fryderyka von Cetrycza.[2]

W następnych latach zamek stawał się arsenałem, więzieniem, a nawet folwarkiem miejskim.

W 1956 roku władze miasta przekazały Zamek na Oddział Archeologiczno-Historyczny Muzeum w Gliwicach. Od razu przystąpiono do prac remontowo budowlanych, podczas których odbudowano Zamek wg projektu doc. dr inż. arch. Franciszka Maurera. Remont rozpoczęto w piwnicach w celu zbadania obecnych ścian i ewentualnego odkrycia nowych murów zamkowych. Na głębokości 0,6 natrafiono na gotyckie łęki z cegły, podzielone filarem z cegły gotyckiej, wzdłuż których biegły pozostałości z kamiennych murów. Na głębokości 2 m. został odkryty kamienny bruk. Znalezione pozostałości wiąże się z wcześniejszą historią zamku. Remont trwał do roku 1960. W jego efekcie oczyszczono zamek z wszelkich przybudówek, i doprowadzono jego bryłę do stanu dzisiejszego[3].

27 stycznia 1960 r. z okazji XV rocznicy powrotu Gliwic do macierzy w Zamku Piastowskim otwarto ekspozycje „ Pradzieje ziemi gliwickiej oraz „Dzieje ziemi gliwickiej od XIII do XX w.” W tym miejscu chciałbym nadmienić, że była to pierwsza wystawa zorganizowana w Zamku Piastowskim. W latach 1963-1966 odbył się ponowny, drugi już remont obiektu. Poza pracami generalnymi, miał on na celu zbicie wszystkich tynków, remont pozwolił na prześledzenie faktury ścian i różnych faz ich budowy. Oczyszczenie elewacji umożliwiło również całkowite rozpoznanie konstrukcji budynku oraz wykonanie częściowej dokumentacji fotograficznej budynku.

Po zakończeniu remontu, 19 kwietnia 1966 roku w muzeum otwarto stałą wystawę „Ziemia Gliwicka od zarania dziejów do czasów współczesnych”, ekspozycja ta „zbiegła” się z XXI rocznicą powrotu miasta do macierzy. W roku 1975 z powodu katastrofalnego stanu technicznego obiekt został zamknięty, a wszystkie wystawy zostały zlikwidowane. 12 października 1983 roku przekazano zamek do kapitalnego remontu i rewaloryzacji. Pracami zajęło się Przedsiębiorstwo „Enviropol” z Gliwic. Podczas tego remontu wykonano wszelkie roboty budowlane, stolarskie, instalacyjne, elektryczne, c.o. oraz wodno-kanalizacyjne. Remont z roku 1985 nadał zamkowi wygląd taki, jaki został zachowany do dnia dzisiejszego.

Ponowne oddanie zamku nastąpiło 22 stycznia 1988 w czterdziestą rocznicę powrotu ziem gliwickich do macierzy[4].

Obecnie budynek zamku jest murowany trzykondygnacyjny, sprzężony z cięgiem murów. Charakterystyczną częścią zamku to znajdująca się na stronie zachodniej baszta wyróżniająca się na tle murów obronnych. Została ona zbudowana w ciągu murów obronnych w sposób zwarty, zamknięta do wnętrza miasta. Wieża, jest zbudowana w rzucie prostokątnym. W dolnej partii baszta zbudowana jest z kamienia, wyżej z nieobrobionego „skalniaka jurajskiego”. Wnętrze muru wypełnione zostało dużymi kamieniami i gruzem kamiennym na zaprawie kamiennej. Budowla składa się z czterech kondygnacji, z czego ostatnia czwarta została dobudowana w 1956 roku. Jej wysokość w punkcie szczytowym wynosi 20 m. Baszta została wzniesiona na styl budowli kazimierzowskich, z łamanego kamienia i cegły, jest nietynkowana. W przylegającym do niej murze bardzo dobrze widoczne są moduły znajdujące się co jeden metr. Ściany zostały integralnie połączone z zachodnią ścianą baszty co stanowiło przedłużenie jej funkcji obronnej.

Mur sięga wysokości II piętra wieży i ma ok. 3,5 m. wysokości, pozwoliło to ustalić, że wysokość chodnika strażniczego wynosiła 7,70m., a wraz z ewentualnym przedpiersiem to około 8,40 m. Wnętrze wieży podzielone pierwotnie było na trzy kondygnacje na parterze i pierwszym piętrze zostały zachowane sklepienia kolebkowe. Każda z kondygnacji różni się powierzchnią przy czym położona najniżej jest najmniejszą. Komunikacja między basztami odbywa się za pomocą schodów. Parter podzielony jest na pomieszczenia, z których północne ma płaszczyznę 1,3 x 2,1 m, pierwotnie było oświetlane, zachowanymi do dzisiejszych czasów, wąskimi okienkami szczelinowymi pełniącymi równocześnie funkcję strzelnicy.

Drugie z pomieszczeń jest dłuższe ze względu na okno wykłute we wschodniej ścianie. Okno zostało tak zaprojektowane, aby było niewidoczne od zewnątrz muru obronnego, tak więc pomieszczenie to w przeszłości musiało spełniać zadania militarne. Do obydwu sal wchodzi się z korytarzyka przez otwory drzwiowe. Ściany zbudowane są z kamienia, pod parapetami okienek strzelniczych biegnie belka dębowa wmurowana w lico ściany. Pierwsze piętro zachowuje podobny układ do parteru z tym, że pomieszczenia są większe. Oświetlenie pokoju rozwiązano podobnie jak na pierwszej kondygnacji. Ściany sali zbudowane są z kamienia do wysokości 0,6 m., a powyżej z cegły gotyckiej.

Drugie piętro jest podzielone na korytarz i wnętrze. Inaczej rozmieszczono tutaj otwory niegdyś służące do oświetlania. W środku znajduje się strzelnica zbudowana z cegły „palcówki” ułożonej w układzie „polskim”-gotyckim. Otwór okienny, który kiedyś był otworem drzwiowym jest umieszczono po środku ściany zachodniej. Takie rozmieszczenie było uzasadnione funkcją jaką onegdaj spełniało.

Przez otwór prowadziło kiedyś wejście na ganek strażnicy miejskiego muru obronnego, otwór umożliwiał szybkie dotarcie na ganek. Ze względu na te fakty pomieszczenie to w przeciwieństwie do pozostałych nie było dzielone. Czwarta kondygnacja, jak już wcześniej wspominałem, została dobudowana we czasach współczesnych dokładnie w 1956 roku, tak więc nie ma ona nic wspólnego ze średniowiecznym zamkiem, ani z obiektem przebudowanym przez Cetrycza. dzięki tej przebudowie wysokość wieży wzrosła do niemal 20 m. metra wraz z dachem. Na najwyższą kondygnację można się dostać dobudowaną żelbetową klatką schodową.[5]

Część zamku gdzie kiedyś mieściły się pomieszczenia mieszkalne połączona jest z wieżą po stronie północnej. Ten fragment zamku liczy trzy kondygnacje łącznie z piwnicą, w której aktualnie znajduje się kotłownia. Parter budynku składa się z dwóch pomieszczeń oraz korytarza. Drugie piętro pokrywa się konstrukcyjnie z parterem, lecz pomieszczenia podobnie jak to miało miejsce w wieży są większe aniżeli piętro niżej. Korytarz jest nieco krótszy i w części północnej zanika i w ten sposób powstaje spora sala. Trzecia kondygnacja jest identycznie rozplanowana w stosunku do drugiej. Korytarz jest skrócony. Dzięki temu sala końcowa-północna zwiększyła. Wszystkie sale części mieszkalnej zamku mają stropy płaskie, nad salami ostatniej kondygnacji znajduje się dwuspadowy dach o więźbie drewnianej pokrytej dachówką rzymską. Otwory okienne rozstawione są inaczej niż w przeszłości. Na parterze znajduje się jedno okno umożliwiające oświetlenie wnętrza sali, skonstruowane w sposób przypominający tego otwory typu robione w średniowieczu. Na pozostałych kondygnacjach okna umieszczone są systematycznie i mają kształt prostokątów.[6]

Między częścią mieszkalną, a wieżą znajduje się tzw. „przewiązka” umiejscowiona wzdłużnie między wymienionymi budynkami. Ma ona trzy kondygnacje i nie jest podpiwniczona. Do wysokości 3,2 m. zbudowana jest z kamienia, a powyżej z cegły. Wszystkie kondygnacje złożone są z pojedynczych prostokątnych sal. Na parterze znajdują się cztery nieregularnie rozmieszczone okna, które miały kiedyś na celu oświetlać pomieszczenia na jakie onegdaj podzielona była sala. Na pozostałych kondygnacjach okna rozmieszczono tak jak na parterze, z tą różnica że na drugim piętrze znajduje się rząd malutkich równomiernie rozplanowanych okienek.[7]

Cały Zamek Piastowski, składa się z czterech budynków. Ostatnim, z obiektów jest wschodni budynek mieszkalny. Przypuszcza się, że ta sporych rozmiarów budowla została zbudowana w miejscu istniejącej tutaj kiedyś baszty miejskiej. Wschodnia część mieszkalna posiada cztery kondygnacje. Ściany zostały, zbudowane z cegieł. Konstrukcja dachu budowli jest drewniana, platwiowo-jędkowa, a część zabudowanego strychu ma ścianki na „mur pruski”. Cały budynek jest, dwutraktowy, podzielony korytarzem z klatką schodową. Pierwotnie do piwnicy prowadziły kręte schody, obecnie są one łamane-ceglane. Mury piwnic są zbudowane z kamienia łamanego. Wszystkie pomieszczenia piwniczne są prostokątne. Poszczególne piwnice połączone są otworami komunikacyjnymi o różnej szerokości. Oświetlenie piwnic stanowiły wąskie okienka. Sklepienia pomieszczeń są kolebkowe, proste. Okna w pomieszczeniach są prostokątne. Otwory przejściowe były kolejno przekłuwane i zamurowywane, obecnie sklepione są cegłą odcinkową.

Na północnej ścianie znajduje się otwór drzwiowy, który stanowi główne wejście do obiektu. Pierwsze piętro jest rozwiązane architektonicznie także dwutraktowo, z korytarzem łączącym po trzy pomieszczenia od strony północnej i południowej. Trzecia kondygnacja złożona jest z jednej większej sali oraz ciągu trzech pomieszczeń po stronie północnej. Na poddaszu na pomieszczenia magazynowe został zaadoptowany strych. Obecnie składa się on z dwóch większych pomieszczeń z czterech mniejszych. Wszystkie sale mają strome stropy.

Elewacje budynku są nietynkowane. Ściany budynku są starannie wykonane z cegły. Na parterze ściany północnej znajdują się małe otwory okienne, a w środkowej części umieszczony został otwór wejściowy. Wschodni budynek mieszkalny, na elewacji południowej ma jedynie po jednym oknie na pierwszej i drugiej kondygnacji, są one umieszczone na samym środku ściany. Na elewacji znajduje się otwór bramowy wykłuty od parteru po pierwsze piętro, w przeszłości był on otworem dla wjazdu kołowego np. dla transportu siana. Na stronie północnej budynku znajdują się po trzy otwory okienne prostokątne różnych rozmiarów rozłożone na poszczególnych kondygnacjach. W trakcie renowacji w latach 1984-1985 uwiarygodniono i podkreślono gotycki charakter wybudowanego w średniowieczu obiektu[8].

Obecnie oddział gliwickiego muzeum przeznaczony jest na wystawę stałą poświęconą ziemi gliwickiej, od zarania jej wieków do czasów współczesnych. Przedstawia ona w najogólniejszym zarysie rozwój osadnictwa w na omawianym terenie, od schyłku epoki paleolitu do czasów nowożytnych, oraz dzieje ziemi gliwickiej od XIII w. do roku 1945. Przedstawiony na wystawie „obraz” w pełni dokumentuje związki Gliwic z resztą ziem polskich na przestrzeni dziejów.


[1] W. Błaszczyk, „Zamek Piastowski w Gliwicach, historia i kronika odbudowy” W: „Zeszyty gliwickie” t.XVIII i XIX, s. 234-236.

[2] W.Błaszczyk, J.Horwat, Z. Jedynak, „Urbarze Gliwickie 1534 i 1580/1596”, Gliwice 1988,s. 74-75

[3] W. Błaszczyk, „Zamek Piastowski w Gliwicach, historia i kronika odbudowy” W: „Zeszyty gliwickie” t.XVIII i XIX, s. 237.

[4] Tamże, s. 268-269

[5] Tamże, s. 243-250

[6] Tamże, s. 251-254

[7] Tamże, s. 256

[8] Tamże, 259-263

Lekcje w gliwickiej placówce

5/5 - (3 votes)

Lekcje w gliwickiej placówce prowadzone są w formie wykładów ilustrowanych zabytkami lub kopiami zabytków. Zagadnienia związane z historią miasta przedstawiane są z uwzględnieniem: dziejów politycznych, sytuacji gospodarczej, osiągnięć kulturalnych, rozwoju samorządu miejskiego, życia codziennego, stosunków ludnościowych, ewolucji układu urbanistycznego Gliwic. Poniżej przedstawiam przykłady lekcji prowadzonych przez cztery działy Muzeum w Gliwicach.

Ich tematy wydają się być różnorodne i ciekawe. Średnia frekwencja na każdej z nich wyniosła 25 osób, koszt jednej lekcji wynosi 30 PLN.

Pierwsze z nich prowadzone są przez pracowników merytorycznych działu historii.

„Okres plebiscytu i powstań śląskich w Gliwicach”.

Wykład prezentuje dwa stanowiska wobec plebiscytu i powstań: polskie i niemieckie. Lekcja ilustrowana jest bogatym materiałem historycznym.

„Problem rozwoju przemysłowego Gliwic na przełomie XIX i XX wieku”.

Zajęcia prowadzone jest w formie wykładu ilustrowanego materiałem ikonograficznym (fotografie, plany, mapy); porusza zagadnienia takie jak: rozwój Śląska pod zarządem koncernów przemysłowych, rozwój Śląska przy udziale wielkich rodów; prezentuje również portrety wybitnych postaci.

Dwie powyższe propozycje lekcji przeznaczone są dla uczniów szkół średnich.

„Gliwice od początków II do końca III Rzeszy niemieckiej (1871-1945)”

Zajęcia w formie wykładu poruszającego następujące zagadnienia: gwałtowny rozwój przemysłu i miast Górnego Śląska w II połowie XIX wieku na przykładzie Gliwic, przemiany demograficzne w mieście na przełomie XIX i XX wieku, problemy Gliwic, jako miasta polsko-niemieckiego pogranicza, plany rozwoju przestrzennego miasta i ich realizację w Republice Weimarskiej i III Rzeszy.

„Rok 1945 w Gliwicach”

Lekcja w formie wykładu, w czasie którego omawiane są: działania wojenne w 1945 na terenie Gliwic i Ziemi Gliwickiej, zniszczenia wojenne, problemy związane z zajęciem miasta przez wojska Armii Czerwonej i działalność gliwickiej Komendantury Wojennej, powstanie i organizacja polskiej administracji w Gliwicach.

„Wypędzeni, przesiedleńcy, repatrianci – Gliwiczanie 1945-1948”.

Zajęcia w formie wykładu w czasie którego prezentowane są najistotniejsze przemiany demograficzne na terenie miasta i powiatu w latach 1945-1948, ze szczególnym uwzględnieniem kwestii wysiedlenia niemieckich mieszkańców Gliwic i polskiego osadnictwa po II wojnie światowej.

Trzy wyżej wymienione propozycje spotkań przeznaczone są dla uczniów szkół średnich.

Muzeum Śląskie

5/5 - (3 votes)

Czwarty z rozdziałów mojej pracy [magisterskiej] chciałbym poświęcić tej części działalności muzeów, dzięki, której te placówki mają sens bytu, tej która daje nam odwiedzającym te placówki najwięcej satysfakcji, a mianowicie wystawiennictwu. Na wstępie przytoczyć definicję wystawy, która w tym rozdziale odegra kluczową rolę i tak: według „Słownika języka polskiego” definicja wystawy brzmi następująco:

„Wystawiony na pokaz zbiór wytworów działalności człowieka w jakiejkolwiek dziedzinie lub okazów przyrody (…)”[1].

Drugą definicję wystawy wybrałem z zasobów internetowych i tak:

„Zorganizowany i wyreżyserowany wg przygotowanego scenariusza czasowy pokaz dzieł sztuki (dawnej lub współczesnej), przedmiotów artystycznych., dzieł sztuki użytkowej; w szerszym znaczeniu także czasowy pokaz różnych przedmiotów, wyrobów, zwierząt, roślin, okazów natury itp.; w. dzieł sztuki mogą być poświęcone wybranemu działowi (malarstwo, rzeźba, grafika, fotografika), problemowi, okresowi hist, tematowi, jednemu twórcy (w. indywidualna, w. retrospektywna, obejmująca całokształt jego twórczości) lub grupie twórców (w. zbiorowa)”[2].

Obydwie definicje ujmują sens rzeczy, o której mowa w rozdziale. Niemniej jednak chciałbym dokonać jeszcze podziału wystaw, gdyż jest to sprawa dosyć istotna jeżeli chodzi o omawiany temat. Spośród szeroko rozumianych wystaw należy przede wszystkim wyróżnić cztery ekspozycje, które najczęściej funkcjonują w muzeach.

Pierwszą z nich jest wystawa stała najbardziej kosztowna i pracochłonna w związku z tym najczęściej organizowana z zamiarem pozostawienia jej dla zwiedzających na okres co najmniej kilku lat, drugim typem wystawy jest wystawa czasowa poza okresem prezentacji zbiorów różni się ona od wystawy stałej charakterem, to znaczy ma ona na celu przyciągnięcie w miarę krótkim czasie jak najwięcej odbiorców, w efekcie tego powinna być ona ciekawa i w miarę możliwości łatwo dostępna dla odbiorcy, powinna być różnorodna, a jej oprawa efektowna. Trzecim rodzajem są wystawy objazdowe czyli takie, które organizowane są poza siedzibą główną muzeum. Mają one na celu zaprezentowanie dorobku muzealnego poza miastem, regionem czy nawet krajem. Z wystawami wyjazdowymi ściśle związane są wystawy oświatowe- czwarty typ wystaw, do których chciałbym nawiązać. Są to ekspozycje przygotowane z głównie myślą o placówkach pedagogicznych najczęściej szkołach[3].

Od początku w gliwickim muzeum przywiązywano dużą wagę do wystawiennictwa. Pierwszą wystawę w historii placówki zorganizowano 18 lutego 1906 roku w budynku SP nr IV w Gliwicach. Powojenną działalność muzeum zapoczątkowała ekspozycja otwarta 18 grudnia 1946 roku.

W sumie w dziewięćdziesięciotrzyletniej (1905-1998) historii muzeum zorganizowano ok. osiemset wystaw o różnym charakterze, łącznie odwiedziło je ok. 2 081 339 osób. Na przestrzeni tak długiego czasu trudno jest stwierdzić czy taka frekwencja jest zadawalająca[4].

Według badań, jakie ostatnio zostały przeprowadzone, w latach 1997-98 odbyło się 40 wystaw, z czego 6 to wystawy stałe, 33 wystawy czasowe oraz jedna wystawa wyjazdowa, która odbyła się w Dessau w Niemczech. Łącznie wystawy odwiedziło 21339 zwiedzających[5].

Jak już wielokrotnie wspominałem, w muzeum dużą uwagę przywiązuje się do działalności pedagogicznej. Wiele ze zorganizowanych wystaw miało charakter edukacyjny. Dzięki temu dzieci, młodzież i dorośli mogli dogłębniej poznać przeszłość swojego regionu. W tym miejscu należy nadmienić, że w gliwickiej placówce niemalże wszystkie wystawy mają charakter regionalny. Można powiedzieć, że Muzeum w Gliwicach jest swoistą skarbnicą wiedzy o przeszłości lokalnej.

Spośród wielu wystaw, jakie zostały zorganizowane w muzeum, moją uwagę zwróciły te ekspozycje, na których zaprezentowano historię regionu gliwickiego. Wystawy, które niżej opisałem wybrałem ze względu na to, że wydały mi się one najciekawsze, najlepiej zorganizowane. Uważam, że te właśnie ekspozycje najdogłębniej poruszyły temat przeszłości regionu. Pozwoliły odwiedzającym w obrazowy sposób poznać dzieje Gliwic i ich okolic.

Pierwsza z wystaw, przybliża odbiorcom najbardziej zamierzchłą historię regionu. Została ona zorganizowana jako wystawa czasowa i odbyła się w dniach od 29.09 1997 do 01.03. 1998 roku. Miejscem ekspozycji był Zamek Piastowski w Gliwicach. Scenariusz wystawy został przygotowany przez Panią mgr Halinę Wojciechowską. Oprawą plastyczną zajęli się Adam Halka oraz
Radosław Polaczkiewicz. Łącznie wystawę odwiedziło ok 5066 osób, z tego 1520 indywidualnie, a 3546 w zorganizowanych grupach.


[1] Mieczysław Szymczak, Słownik Języka Polskiego t.III,Warszawa1981, s. 851

[2] encyklopedia.interia.pl/haslo?hid=113492

[3] Damian Recław, 90 lat Muzeum w Gliwicach, s.22-23

[4] Tamże,s.23

[5] Grażyna Przybył, Sprawozdanie z działalności Muzeum w 1997 i 1998 roku,[w] Rocznik Muzeum w Gliwicach tom XIV, Gliwice 1999, s. 299-302

Działalność pedagogiczna muzeum w Gliwicach

5/5 - (2 votes)

W poprzedniej części tej monografii zaprezentowałem prace badawczo-naukowe przeprowadzone przez muzeum. Ich efekty służą pracownikom jako materiał w działalności pedagogicznej. Dlatego jako trzecią część tego rozdziału postanowiłem zbadać właśnie tą formę pracy gliwickiej placówki. Bardzo ważne i godne podkreślenia jest to, iż jest ona tu bardzo szeroko propagowana.
Rola muzealnictwa na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat uległa poważnym przeobrażeniom. Przede wszystkim zmieniła się jego funkcja dydaktyczna i wychowawcza, którą traktuje się jako jeden z podstawowych problemów.

Istotne stało się kształcenie młodzieży o szerokich horyzontach myślowych, a równocześnie przywiązanej do swego regionu, miasta czy wsi. Realizacji tych zadań podejmuje się współczesna szkoła, a przychodzą jej z pomocą muzea, stanowiące niezwykle cenny instrument wychowawczy, który często nie jest wykorzystywany w należyty sposób. Szczególna rola przypada tutaj muzeom wszelkich typów. Współczesne muzeum jest instytucją, która nie tylko gromadzi, przechowuje, konserwuje i udostępnia dobra kultury, ale również prowadzi działalność badawczą i oświatową, prowadzi szeroko pojęte prace na polu upowszechniania kultury przy równoczesnym podejmowaniu problematyki naukowej związanej z reprezentowaną dyscypliną, środowiskiem, regionem, w którym działa i pracuje, z jego przeszłością, etnografią, sztuką, kulturą, często nawet z zagadnieniami gospodarczymi i społecznymi tego regionu.[1]

Należy pamiętać, że kilkadziesiąt procent z kilkunastu milionów widzów w muzeach to dzieci i młodzież, odwiedzająca je przeważnie w grupach zorganizowanych. Stąd ogromna waga zagadnienia, które możemy nazwać „młodzież szkolna w muzeum”.

Współczesne muzealnictwo obejmuje swoim zakresem działalności szeroką gamę dziedzin nauki, życia i kultury, od przyrody poprzez historię, sztukę, etnografię, archeologię, aż po najbardziej aktualne zagadnienia dnia współczesnego przedstawione w formie ekspozycji. A zatem muzea, a ściślej mówiąc eksponat muzealny, stanowi doskonałą pomoc naukową, a sale muzealne powinny spełniać rolę sal wykładowych. Należy jednak zwrócić uwagę na pewne podstawowe problemy, a mianowicie na rolę muzeum w zakresie takim jak: kształtowanie światopoglądu młodzieży, uzupełnianie wiedzy, kształtowanie osobowości i kultury osobistej oraz rozbudowanie specjalistycznych zainteresowań.[2]

Zadania dydaktyczne muzeów są tak istotne, że uwzględnia się je już w definicji tych placówek. Ustawa o ochronie dóbr kultury i o muzeach z 1962 roku ustala, że: „Muzeum to instytucja, która gromadzi, konserwuje i udostępnia dobra kultury w zakresie wiedzy techniki i sztuki oraz okazy przyrody, prowadzi badania naukowe i działalność oświatową w zakresie ustalonym statutem, a także współdziała w upowszechnianiu nauki i sztuki z instytucjami, organizacjami i stowarzyszeniami o podobnych celach”[3].

Jako placówki wychowania pozaszkolnego muzea stanowią integralną i nieodzowną część systemu szkolnego i jako takie są ośrodkami upowszechniającymi wiedzę opartą na środkach poglądowych.[4]

Muzeum jako organizacja pozaszkolna ujęta w systemie oświatowym powinno spełniać kilka podstawowych funkcji.

Pierwszą z nich jest przekazywanie wiedzy. Placówki muzealne powinny współpracować ze szkołami na każdym szczeblu kształcenia, mają za zadanie uzupełniać oraz dostarczać nową wiedzę związaną ze specyfiką placówki. Według W. Okonia muzea za pośrednictwem swoich pracowników są zobligowane do „podawania i udostępniania odbiorcom gotowych informacji, kierowania procesem rozwiązywania zagadnień poznawczych, eksponowania wartości naukowych, społecznych, moralnych i estetycznych oraz organizowania działań praktycznych”.[5]

Najczęściej występującą formą jest podawanie lub udostępnianie gotowych informacji za pomocą żywego lub pisanego słowa. Wykłady prelekcje, instruktaż, oprowadzanie wycieczek, upowszechniają wiedzę szerokim kręgom publiczności muzealnej i przyczyniają się do przyswojenia wiadomości, ich utrwalenia, a przynajmniej wytworzenia odpowiednich postaw u widza. Podawanie gotowych informacji, związanych ze specyficznym charakterem zbiorów muzealnych różnego typu dokonuje się również dzięki działalności naukowej i popularyzatorskiej na terenie i poza muzeum.

Współczesne muzeum obejmuje swą działalnością nie tylko tych, którzy zgłaszają się do niego z własnej inicjatywy lub w ramach wycieczek zbiorowych. Oddziaływanie dydaktyczno-wychowawcze skierowane jest również na pozyskiwanie widzów potencjalnych, którzy stronią od placówek kulturalnych. Z myślą o nich organizuje się akcje wykraczające poza mury muzeum. Stosując różne formy pracy dydaktyczno-wychowawczej muzeum realizuje swoje podstawowe zadanie „uaktualnienie i ożywienie wiedzy, którą podaje książka”.[6]

Należy podkreślić, że omawiana funkcja przekazywania wiedzy dotyczy zarówno dzieci jak i osób dorosłych.

Drugą z kolei funkcją placówek muzealnych jest funkcja kształcąca. W tym wypadku muzeum traktowane jest jako ośrodek aktywności intelektualnej i kulturalnej. Nauka na terenie muzeum stwarza wiele sytuacji, które sprzyjają wykrywaniu podstawowych właściwości poznawczych. Systematyczny kontakt z muzeum rozwija zdolności poznawcze takie jak myślenie, pamięć czy zdolność obserwacji.[7]

Działalność tych placówek ma także na celu rozbudzenie aktywności kulturalnej, zaspokajanie istniejących potrzeb oraz rozbudzanie nowych. Pobyt w muzeum powinien być nie tylko kształcący, ale i atrakcyjny tak, aby przypadkowego widza, który trafi tu w ramach zorganizowanej akcji szkolnej, zachęcić do systematycznego zwiedzania tego typu placówek. Jako kolejną funkcję muzeów związaną z pedagogiką należy wymienić wychowanie artystyczne, które ściśle powiązane jest z wychowaniem intelektualnym.

Założeniem wychowania artystycznego jest kształcenie przez kontakt z dziełem sztuki, rozwijanie umiejętności oceniania odczuwania piękna oraz umiejętność formułowania własnych sądów.
Obok wszystkich wyżej wymienionych podstawowych zadaniach należy wspomnieć o funkcjach dodatkowych, wtórnych.

Do nich należy pomoc muzeum w prowadzeniu orientacji szkolnej i zawodowej przez zaznajamianie z rożnymi dziedzinami życia. Kształtowanie kultury życia codziennego przez czystość, estetykę
pomieszczeń, styl życia zwiedzających, wdrażanie do przebywania w ciszy i skupienia itp.[8]

Jak już wspominałem na wstępie, najważniejszym względem, który wskazuje na potrzebę współpracy muzeum ze szkołami jest zasada poglądowości, to znaczy połączenia nauczania słownego z naoczną demonstracją przedmiotu. Muzeum w Gliwicach prowadzi stałą współpracę ze szkołami w mieście, nacisk przy takiej współpracy kładziony jest głównie na uzupełnianie wiedzy szkolnej przez kontakty z placówką.

W tym miejscu chciałbym zwrócić uwagę na kilka zasad, które na podstawie teorii zostały wprowadzone w życie przez gliwickie muzeum. Po pierwsze zajęcia w muzeum należy traktować nie jako odrębny przedmiot, przynoszący nową wiedzę, lecz jako uzupełnienie nauki szkolnej tymi elementami, które są tu szczególnie właściwe.

Po drugie, każde z zajęć prowadzonych w muzeum musi być poprzedzone teoretycznym przygotowaniem z zakresu prowadzonych lekcji.

Trzecią zasadą, na która chciałbym zwrócić uwagę to odpowiednie przygotowanie zajęć od strony wizualnej. Zajęcia nie mogą być prowadzone np. w formie wykładu odbywającego się w sali muzealnej, muszą być prowadzone w sposób aktywny, tzn. grupa podczas pogadanki powinna być oprowadzana po muzeum.

Kolejną z zasad, o której należy pamiętać podczas przygotowywania zajęć edukacyjnych w muzeum jest odmiana od codziennych lekcji szkolnych. Różnica ta może polegać na przykład na różnicy nastrojów. Dla muzeum charakterystyczny powinien być nastrój podniosłości. Ponadto zajęcia w muzeum powinny mieć „luźną” formę. Nie mogą być one zobowiązujące dla uczniów. Mam tu na myśli to, że poziom wiedzy zdobytej w muzeum nie może być w żaden sposób egzekwowany i oceniany przez nauczycieli, a tym bardziej przez pracowników muzeum prowadzących zajęcia. Ponadto w odróżnieniu od codziennych zająć szkolnych zajęcia w muzeum powinny mieć charakter poglądowy.

Poza wyżej wymienionymi zasadami dotyczącymi zajęć edukacyjnych w muzeum, ważne są jeszcze dwa fakty, na które należy zwrócić uwagę przy organizacji zajęć muzealnych. Edukacja przy pomocy muzeów może odbywać się już od najmłodszych lat szkolnych, niemniej jednak trzeba pamiętać o tym, że im dzieci są starsze, tym więcej mogą skorzystać z pobytu w muzeum, a co za ty idzie, ich poziom wyedukowania jest bardziej wszechstronny i większy jest także stopień oddziaływania muzeum na ucznia.

Po drugie należy wykorzystać fakt, że już sam pobyt dzieci w muzeum jest atrakcyjny i ciekawy. Ważne jest to żeby nauczyciele i pracownicy muzealni uświadamiali sobie ten fakt i umiejętnie wychwytali zaciekawienie ucznia, a następnie, wykorzystując środki, jakie daje praca w muzeum kierowali przedmiot lekcji na temat tegoż zaciekawienia.

Wyżej wymienione punkty pozwalają nauczycielom przy pomocy pracowników muzealnych dotarcie do celu jakim w tym przypadku jest zwiększenie zainteresowanie oraz poszerzenie wiedzy ucznia na wybrany temat[9].

We współpracy muzeum ze szkołą ważny stopień na jakim się ona odbywa. W przypadku Muzeum w Gliwicach jest realizowana na dwóch poziomach: dorywczej oraz systematycznej. Gdy nauczyciel jedynie okazyjnie bywa z uczniami w muzeum np. podczas szczególnych okazji wówczas mówimy o kontaktach dorywczych. Wbrew pozorom zajęcia takie mają bardzo dużą wartość dydaktyczną przede wszystkim dlatego, że są one odmienne od zwykłych zajęć szkolnych, dzięki temu w oczach ucznia zyskują one na atrakcyjności, są dla niego ciekawsze, i co się z tym wiąże bardziej absorbujące. Niemniej jednak są także negatywne strony sporadycznych kontaktów z muzeami, brak systematyczności powoduje szybkie zacieranie śladów po przeżyciach odniesionych w muzeum.

Drugim poziomem współpracy muzeum ze szkołami jest kooperacja systematyczna. Powinna ona spełniać kilka podstawowych kryteriów: pierwsze z nich to wprowadzenie na stałe do programu szkoły zajęć odbywających się w muzeum, oczywiście nie muszą odbywać się one bardzo często, niemniej jednak powinny być organizowane w miarę w równomiernych częściach rozłożonych w całym roku szkolnym.

Cały cykl zajęć powinien być opracowany przez pracowników merytorycznych placówki muzealnej. Musi on stanowić zwarty program i plan.

Kolejną, w moim mniemaniu najważniejszą zasadą jaką należy spełnić przy współpracy muzeum ze szkołami jest fakt posiadania w szeregach pracowników muzealnych kadry odpowiednio wykształconej do pracy z dziećmi i młodzieżą, szczególnie w zakresie historii oraz pedagogiki, całość pracy powinna być koordynowana przez odpowiednie osoby zarówno ze strony muzeum jak i szkoły. Bardzo ważne jest, żeby pracownicy szkoły i muzeum pozostawali z sobą w ścisłym kontakcie[10].

Muzeum w Gliwicach zorganizowało stałą współpracę z kilkoma szkołami w mieście (są to zarówno szkoły podstawowe, gimnazja jak i szkoły średnie), całość przedsięwzięcia zwłaszcza w początkowej fazie tworzone było przy pomocy gliwickiego kuratorium. Głównym przedmiotem zajęć muzealnych prowadzonych przez Muzeum w Gliwicach jest historia, lecz znaleziono także miejsce na etnografię oraz sztukę.

Działalność pedagogiczna w muzeach przybiera wiele różnych postaci. W niniejszym rozdziale omówię te, które są realizowane w gliwickim muzeum.

Pierwszą i chyba najbardziej rozpowszechnioną formą przekazu wiedzy jest ekspozycja. Generalnie wszystkie ekspozycje muzealne tworzone są z myślą o widzu dorosłym, dlatego wobec dzieci nie wolno stosować zwykłej formy zwiedzania i oprowadzania po wystawie. Jaki więc sposób pracy przyjęto w gliwickim muzeum? Na to pytanie postaram się znaleźć w tym miejscu odpowiedź. Zrobię to na przykładzie jednej z wystaw zorganizowanych w Muzeum w Gliwicach. Wystawa, o której będę pisał nosiła tytuł „Pradzieje ziemi gliwickiej”[11].

Przy konstruowaniu wystawy pracownicy działu historii, dokonując doboru eksponatów brali pod uwagę kilka kryteriów: pietyzm dla pierwotnego historycznego kształtu zbiorów, w układzie wystawy starano się zachować ramy chronologiczne oraz przedstawić jak największą ilość zbiorów dotyczących tematu wystawy. Jak widać niniejszy układ wystawy nie jest tym, który mógłby spełniać kryteria odpowiadające wystawie charakterystycznej dla dzieci, ponieważ w takiej wystawie eksponaty muszą być poukładane tematycznie w sposób bardziej przystępny. Zajęcia prowadzone na „bazie” ekspozycji powinny być prowadzone tak, aby ujmowały dwa aspekty: estetyczny oraz naukowy.

Nie można prowadzić zajęć, zwracając uwagę wyłącznie na naukową stronę wystawy-ponieważ, prowadzi to do tzw. „zmęczenia muzealnego”, należy więc kierować tematem zajęć tak, aby zwracać uwagę odbiorców, w tym wypadku dzieci i młodzieży na stronę estetyczną wystawy, niemniej jednak nie można za bardzo kierować uwagi odbiorców na stronę estetyczną gdyż grozi to doprowadzeniem do zbyt dużego „estetyzmu”, a co za tym idzie, młodzież nie wyniesie z wystawy, żadnych wartości naukowych. Jeżeli zajęcia mają odnieść pożądany skutek, do pokazania należy wybrać niezbyt wielki zespół eksponatów ściśle dostosowując go do omawianego tematu. Zwracając przy tym uwagę na typowość i kompletność materiału. Wystawę zorganizowaną w gliwickim muzeum można podzielić na trzy odrębne tematy: „Ogólne uwagi o pradziejach”,„Epoka kamienia” oraz „ Kultura Łużycka”. Ze względu na dosyć skomplikowany temat wystawy powinna być ona kierowana raczej do dzieci starszych, z tym, że nie powinno to być regułą zależy to tylko od sposobu przekazu wiedzy przez prowadzącego zajęcia.

W gliwickim muzeum zajęcia prowadzone w oparciu o tą ekspozycję kierowane są do uczniów starszych klas gimnazjalnych, i szkół średnich. Na początku zajęć dzieci powinny swobodnie i samodzielnie zobaczyć prezentowany materiał, następnie prowadzący powinien omówić zagadnienie, nawiązując do dziecięcych przeżyć, które powstały w efekcie pierwszego zobaczenia wystawy. Następnie dzieci po raz kolejny powinny zobaczyć prezentowane eksponaty. Wielokrotne powroty do oglądanych eksponatów pozwalają dziecku wytworzyć pewien osobisty stosunek do oglądanych eksponatów, a co za tym idzie, łatwiej jest mu przyswoić wiedzę na jego temat. Jeżeli chodzi o przedmiot nauczania (w tym wypadku historię), to omawiane eksponaty nie powinny występować w izolacji z zasadniczym tematem. Należy podczas prowadzenia prezentacji umiejętnie łączyć omawiany temat z pokazem eksponatów, nie można luźno opowiadać o np. kulturze łużyckiej nie pokazując przy tym odpowiednich eksponatów. Takie prowadzenie zajęć pozwala pokazać, jakie miejsce zajmuje pojedynczy eksponat w całej historii. Nadaje mu to niezwykłości oraz pewnego swoistego mistycyzmu. Całość zajęć nie powinna zawierać wyłącznie elementów formalnych, należy zawrzeć w nich elementy, dające odprężenie psychiczne, np. pokazać eksponaty, bliskie dzieciom proste i dla nich ciekawe.

Jak widać ekspozycja może być wspaniały środkiem naukowym, zwłaszcza, że jest to środek powszechny i łatwo dostępny ponieważ każde z muzeów prowadzi lepszą lub gorszą działalność pedagogiczną.[12]

Obok zwiedzania muzeum podstawową metodą prowadzenia działalności pedagogicznej w muzeum uznaje się lekcje muzealne, przy czym nie chodzi tutaj o ciągły wykład typu szkolnego, lecz o możliwie swobodna pogadankę, w której głos zabierają również dzieci. Zajęcia tego typu mają wiele cech pozytywnych.

Przede wszystkim pracownicy muzeum nie są postrzegani przez dzieci jako typowi nauczyciele, a przez to łatwiej jest im nawiązać bardziej bezpośredni kontakt osobisty z uczniami, a co się z tym wiąże nie mają problemów z uzyskaniem wzajemnego porozumienia. Pracownicy, prowadząc lekcje muzealne, aktywizują młodzież. Jak już wcześniej wspominałem, zajęcia tego typu przybierają formę pogadanki, która w dużej mierze polega na zadawaniu pytań uczniom. Dla współpracy szkoły z muzeum bardzo istotny jest bezpośredni kontakt dziecka z dziełem sztuki lub zabytkiem, (nierzadko dostępne są jedynie reprodukcje lub kopie).

Lekcja muzealna powinna przybrać charakter komentarza. Prowadzący powinien objaśnić dzieciom to, co widzą. W tym wypadku decydujący jest dobór materiału ilustracyjnego. Za takowy można uznać ekspozycję muzealną, Na lekcji muzealnej prezentowane są specjalnie wyselekcjonowane na potrzebę zajęć materiały, dzieła sztuki lub zabytki, (ze względu na dobro dzieł sztuki muzealnicy często używają reprodukcji). Należy nadmienić, iż w muzeach znaczna część zbiorów nie jest eksponowana na stałe, lecz z różnych powodów przechowywana w magazynach. Dlatego niejednokrotnie lekcje muzealne stają się doskonałym, a często jedynym momentem, w którym można je zobaczyć bezpośrednio.


[1] M. Ptaśnik, „Miejsce muzeum w procesie kształcenia”. [w]: „Muzea i nauczanie”, Przemyśl 1995, s.11

[2] Tamże, s. 12

[3] M. Walentynowicz, „Dydaktyczno wychowawcze funkcje muzeum”, [w]: ”Działalność oświatowa muzeów, założenia teoretyczne i praktyka”, Poznań 1973, s.35

[4] Tamże s.35

[5] W. Okoń, „Elementy dydaktyki szkoły wyższej”, Warszawa 1971, s.146

[6] M. Walentynowicz, (op. cit.), s. 41

[7] Tamże

[8] Tamże, s.46

[9] T. Gołaszewski, ”Dziecko w muzeum”, Warszawa 1967, s.31

[10] Tamże, s. 34

[11] E. Piotrowska-Andruszków, G. Przybył, H. Wojciechowska, „Muzeum w Gliwicach-Zamek”, s.6

[12] T. Gołaszewski, (op. cit.), s. 37