Niemcy na Śląsku

5/5 - (8 votes)

fragment książki Mieczysława Jarosza „Śląsk Cieszyński” napisanej w roku 1909.

Śląsk jest klasycznym krajem kapitalistycznej eksploata­cji, dokonywanej przez Niemców.

Wielka własność ziemska i kapitał przemysłowy są wyłą­cznie niemieckie. Ludność drobnorolna i proletariat przemy­słowy — słowiańskie. Stąd pochodzi zupełna supremacja Niem­ców w kraju, a wyrazem ustosunkowania sił społecznych pod względem narodowym jest Sejm krajowy, oparty na kurialnej ordynacji wyborczej z r. 1861. Stosunkom ekonomicznym przy systemie kurialnym, odpowiada skład sejmu.

Na 30 wybieralnych posłów, 24 jest niemieckich, tj. 80 % -Ludność niemiecka stanowi 43,3% – kuria wielkiej własno­ści, Izby handlowe i przemysłowe, kuria miejska są wyłącznie niemieckie. Ludność polska i czeska w kurii gmin wiejskich na 9 posłów wybiera sześciu. Pierwsze trzy kur je stanowią niejako niemiecki „stan posiadania”, i decydują o składzie sejmu. W I. kole I. kurii 4 książąt wybiera 2 posłów, w II. kole I. kurii 46 właścicieli ziemskich wybiera 7 posłów. W kurii Izb handlowych i przemysłowych 33 wyborców wybiera posłów, w kurii miast 000 wyborców wybiera 10 posłów, wreszcie w kurii gmin wiejskich 30.000 wyborców wybiera 9 posłów. Podczas gdy w I. kurii 1 poseł przypada na 5 wyborców, to w kurii miejskiej 1.300, a w kurii wiejskiej 3.400 wyborców wybiera 1 posła.

Śląska ordynacja wyborcza nie odpowiada obecnym sto­sunkom społecznym, jak zresztą w ogóle system kurialny jest pokrzywdzeniem ludności robotniczej i małorolnej. Na Śląsku moment uprzywilejowania klas posiadających na szkodę warstw ekonomicznie niesamodzielnych występuje wyraźniej, jeśli się uwzględni stosunek narodowości poszczególnych do liczby przy­padających na nie mandatów.

Przeciętnie 1 mandat przypada na 12.357 Niemców, 48.755 Czechów, 73.490 Polaków[1]). System kurialny wychodzi na szkodę polskiej części Śląska, Księstwa Cieszyńskiego, prze­mysłowo wysoko rozwiniętego. Odsuwając od udziału w wy­borach ludność robotniczą, pozbawia tym samym ludność pol­ską odpowiedniego udziału w rządzeniu krajem. W interesie ludności polskiej leży rozszerzenie prawa wyborczego tak, by warstwy robotnicze i małorolne na równi z innymi brały udział w rządach krajem. Ludność polska na Śląsku, ekono­micznie uboga, nie zdoła w inny sposób zdobyć wydatniej­szego udziału w gospodarce sejmowej, a tym samym wyzwolić się z przeważających wpływów niemieckiej arystokracji feu­dalnej i burżuazji przemysłowej. Równe i powszechne prawo wyborcze zdoła zapewnić ludności polskiej odpowiednią repre­zentację w Sejmie, a zarazem ograniczyć hegemonię Niemców na Śląsku.

Sejm śląski po dwakroć wypracował projekt reformy wy­borczej, opierającej się na zmodyfikowanym systemie kurialnym, po dwakroć reforma nie otrzymała sankcji wskutek pro­testów ludności robotniczej. Obecnie po smutnym doświadcze­niu na temat: kurialność wyborów, w powiecie bielskim, wśród stronnictw polskich na Śląsku panuje jedność zapatry­wań na kwestię reformy wyborczej. Wszystkie domagają się równego, powszechnego, bezpośredniego i tajnego prawa gło­sowania.

Przewaga Niemców w Sejmie krajowym objawia się zara­zem przewagą w życiu społecznym i politycznym. Do nie­dawna językiem urzędowym był wyłącznie język niemiecki.

Wydział krajowy urzędował w języku niemieckim, w sądach, urzędach panuje język niemiecki.

Dnia 7 października 1907 Sejm śląski uchwalił następującą ustawę językową dla autonomicznych władz na Śląsku:

  1. Autonomiczne władze I. instancji mają prawo same sobie ustanawiać język urzędowy i w nim wszelkie sprawy załatwiać.
  2. W okręgach wielojęzycznych autonomiczne władze I. instancji obowiązane są wybrać jeden z trzech języków do załatwiania wszelkich pism.
  3. Autonomiczne władze I. instancji mają prawo odsyłania do Wydziału krajowego wszelkich pism urzędowych, które nie są wystosowane w ich języku urzędowym, a to celem przetłu­maczenia.
  4. Przez władze autonomiczne pierwszej instancji rozumie się: gminy, powiatowe wydziały drogowe, konkurencyjne komitety kościelne, zarządy funduszów kontrybucyjnych itp.
  5. Wydział krajowy winien porobić odpowiednie zarządze­nia, celem uregulowania swych urzędowych stosunków z autonomicznymi władzami I. instancji, i winien utworzyć biuro tłumaczeń.

W myśl powyższej ustawy tylko we władzach I. instancji może być wprowadzony język polski (tym samym Sejm uznał język polski za krajowy). W uzupełnieniu powyższej uchwały sejmowej, śląski Wydział krajowy powziął na posie­dzeniu 7 stycznia 1908 r. następujące uchwały:

Śląski Wydział krajowy postanowił na podstawie punktu I. uchwały sejmowej z dnia 7 października 1907 r., dotyczą­cej kwestii językowej na Śląsku, iż język niemiecki jest językiem urzędowym jego i urzędów kra­jowych; mimo to przyjmowane będą nie tylko od urzędów, ale i od stron podania, które będą wystosowane w innym języku na Śląsku używanym. Załatwienia jednak będą robione w języku niemieckim.

W punkcie 4-tym uchwała Wydziału krajowego powiada: Jeśli ciało autonomiczne I. instancji ustanowiło sobie język urzędowy polski albo czeski i uwiadomiło o tym Wydział kra­jowy, wtedy tenże gminie takiej do każdego niemieckiego za­łatwienia sprawy załączy przekład w języku urzędowym da­nej gminy.

Z powyższych uchwał wynika, iż język niemiecki jest wy­łącznie językiem urzędowym nie tylko w łonie samego Wy­działu krajowego, ale w stosunku z resztą ciał autonomicznych. Wydział krajowy ma prawo wystosowywać pisma w języku niemieckim do ciał autonomicznych polskich, chyba, że te uwiadomią Wydział, iż ich językiem urzędowym jest polski.

Powyższa uchwała Wydziału krajowego stanęła wkrótce w kolizji z orzeczeniem trybunału państwowego, który na sku­tek rekursu Czechów z Opawy[2] orzekł dnia 10 lipca 1908 r., iż Wydział krajowy winien obywateli czeskich uwiadomić o swym rozstrzygnięciu w języku czeskim, polskich w polskim. Orzeczenie swe Trybunał oparł na § 19 ustaw zasadniczych państwowych. Wobec tego Wydział krajowy odmiennie od swej uchwały z 7 stycznia 1908 r., iż językiem urzędowym jego jest język niemiecki, musi urzędować z ludnością polską po polsku, bez uprzednich zawiadomień. Orzeczenie Trybunału państwowego zniosło wyłączność niemieckiego języka urzędo­wego w władzach krajowych, uznając za języki krajowe obok niemieckiego polski i czeski.

Walka o ukrajowienie języka polskiego na Śląsku trwała od r. 1840. W r. 1851 Ministerium sprawiedliwości wydało rozporządzenie, mocą którego orzekło, iż „narzecza” słowiań­skie na Śląsku nie mogą być uznane za języki słowiańskie, „przyswojone” na Śląsku, a tym samym za języki krajowe uznawane być nie mogą. Władze śląskie, niemieckie skorzy­stały z tego rozporządzenia na szkodę ludności polskiej.

W sądownictwie zmieniono powyższe rozporządzenie dnia 12 października 1882 r. Ministerium sprawiedliwości orzekło, że sądy muszą przyjmować wszystkie podania polskie, nato­miast mogą odpowiadać po polsku. To ostatnie na mocy roz­porządzenia tegoż ministerium z 3 stycznia 1899 r. Urzędom politycznym polecono nakazem w r. 1899, żeby w miarę mo­żności na podania polskie odpowiadały po polsku.

W praktyce działo się i dzieje w ten sposób, iż władze i urzędy przyjmują podania polskie, odpowiadają jednakowoż w języku niemieckim, korzystając z nieuświadomienia lud­ności.

W pierwszej połowie stycznia 1908 r. na konferencjach delegatów gmin z poszczególnych powiatów w Ks. Cieszyń­skim w myśl uchwały sejmowej z 7 października 1907 oświad­czono się za językiem polskim w urzędowaniu gminnym, na­stępnie wiele gmin przeprowadziło odnośne uchwały. Pewna liczba oświadczyła się za niemieckim językiem urzędowym, zwłaszcza w powiecie bielskim.

Przeciw uchwale wójtów polskich wystąpili wkrótce Niemcy, z obawy, że gminy polskie przeprowadzą jak najdalej w pra­ktyce uchwały sejmowe w sprawie równouprawnienia języka polskiego na Śląsku. Na zgromadzeniach Niemcy oświadczyli, „iż nie poddadzą się takiej samowoli i odpowiednio przeciw temu zareagują”, ponieważ uchwały wójtów „uniemożliwiają wszelkie dalsze porozumienie się na­rodowości”. Niemcy, opierając się na swej przewadze w kraju, twierdzą, iż ludność słowiańska na Śląsku najdogodniej może się porozumiewać z władzami w języku niemieckim…


[1] Cyfry według spisu z r. 1900.

[2] *) Czesi wnieśli rekurs do Wydziału krajowego przeciw uchwale Rady m. Opawy, iż jej językiem urzędowym jest niemiecki. „Wydział rekurs odrzucił, o d p o w iadając w języku niemieckim.

Polecamy prace licencjackie - pomoc, wskazówki w pisaniu własnej pracy licencjackiej.

Dodaj komentarz